Menu
Mateo

Udany wyjazd na Wyspy Kanaryjskie

Koszykarze pokonali Tenerife

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Pierwszy z dwóch kolejnych wyjazdów na Wyspy Kanaryjskie zakończył się pomyślnie dla Realu Madryt, który pokonał Tenerife i nie pozwolił Baskonii zbliżyć się do siebie. Wyrównana walka toczyła się w pierwszej kwarcie. W dalszej części meczu przewaga Królewskich stawała się coraz wyraźniejsza aż do ostatniej kwarty, gdy Blancos zbyt mocno się rozluźnili, będąc już pewni wygranej. Tenerife próbowało wrócić do gry, lecz nie zdołało tego zrobić. Bardzo dobry mecz po stronie madrytczyków rozegrali Rudy, Llull oraz Thompkins. Swoje dorzucił również Tavares, chociaż tym razem głównie poprzez zbiórki zarówno ofensywne, jak i defensywne.

Real Madryt dobrze rozpoczął mecz, grając na wysokim poziomie. Szybko zaczął uciekać Kanaryjczykom, wypracowując dziewięciopunktową przewagę. W pewnym momencie przyszła jednak blokada, co wykorzystali gracze Tenerife, którzy zdołali ostatecznie zremisować pierwszą kwartę. W drugiej części sytuacja się powtórzyła i ponownie madrytczycy lepiej punktowali. Tym razem jednak nie pozwolili sobie na chwilę słabości i zdołali utrzymać rywali na dystans. Świetnie w zespole Pabla Laso spisywał się Thompkins, który był skuteczny, oraz Rudy. Kanaryjczycy nie byli w stanie dotrzymać kroku mistrzom Hiszpanii.

Po zmianie stron aktywował się Llull. Jego znakomita gra pozwoliła Blancos zwiększyć przewagę do dwudziestu punktów. Biorąc pod uwagę postawę Tenerife, w tym momencie mecz można było uznać za rozstrzygnięty. Królewscy grali z dużym spokojem, nie dopuszczając przeciwników do głosu. Wydawało się, że ostatnie dziesięć minut będzie nieco pozbawione emocji ze względu na dużą różnicę punktową. Jednak gospodarze się nie poddawali i w ciągu dwóch minut byli w stanie odrobić osiem punktów. Pablo Laso wziął czas i zdołał przekonać podopiecznych, że jeszcze nie wszystko jest rozstrzygnięte. Tenerife walczyło do końca, ale zwyciężyło doświadczenie Realu Madryt. Kluczowym momentem była trafiona „trójka” Campazzo, co już całkowicie zakończyło rywalizację.

82 – Iberostar Tenerife (22+18+19+23): San Miguel (3), Staiger (10), Iverson (7), Brussino (5), Abromaitis (19), Niang (0), Bassas (14), Saiz (10), Jõesaar (0), Gillet (5), White (4), Richotti (5).

91 – Real Madryt (22+27+26+16): Randolph (10), Rudy (15), Tavares (3), Llull (16), Taylor (5), Causeur (2), Campazzo (9), Ayón (11), Carroll (5), Thompkins (14), Reyes (1).

Statystyki | Tabela

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!