Przed nami jeszcze dziewięć spotkań. Jeśli wszystkie będą wyglądały tak jak to dzisiejsze, można już spakować walizki i udać się w Bieszczady. Real Madryt grał dziś bardzo słabo, ale i tak wygrał z Huescą. Trzy punkty wywalczył dzięki trafieniu w 89. minucie i to na pewno nie jest żaden powód do chwały. Trudno się dziwić, czemu na Bernabéu było dziś tak mało ludzi… Kto właściwie chce oglądać tak grających Los Blancos?
Pierwsza bramka padła już w trzeciej minucie spotkania. Królewscy nie przypilnowali Cucho w swoim polu karnym, a ten dobrym strzałem pokonał Lucę Zidane'a. Odpowiedź Los Blancos przyszła po nieco ponad 20 minutach. Dwoma dobrymi dograniami popisał się Brahim – najpierw Benzema trafił w bramkarza, ale później Isco już bez problemu kierował piłkę do bramki. W drugiej połowie błysnął Benzema, który po wrzutce Bale'a dograł do Ceballosa, a Hiszpan dał Królewskim prowadzenie. Radość nie trwała długo – w 74. minucie bramkę zdobył Etxeita, który wykorzystał ogromną i niestety tradycyjną już pasywność graczy Los Blancos. Ostatnie słowo należało do Karima Benzemy. To dzięki niemu trzy punkty zostają na Bernabéu.
Real grał słabo, przewidywalnie i nie miał wielu pomysłów na atak. Swoje zrobił Karim Benzema, który miał udział przy wszystkich trafieniach, nieźle pokazał się Brahim, a pochwalić wypada też strzelców goli – Ceballosa czy Isco. Poza golami nie było jednak wiele futbolu. Królewscy oddali tylko o jeden strzał więcej niż ostatnia drużyna Primera División. Z posiadania piłki niewiele wynikało, a jeśli mamy wskazywać zawody, to po raz kolejny należy na tę listę wpisać Garetha Bale'a… Z jednej strony brakowało dziś dwóch kluczowych zawodników środka pola, czyli Modricia i Kroosa, z drugiej – można i trzeba oczekiwać czegoś więcej.
Real Madryt – SD Huesca 3:2 (1:1)
0:1 Cucho 3' (asysta: Ávila)
1:1 Isco 25' (asysta: Brahim)
2:1 Ceballos 62' (asysta: Benzema)
2:2 Etxeita 74'
3:2 Benzema 89' (asysta: Marcelo)
Real Madryt: Luca; Odriozola, Nacho, Ramos, Marcelo; Llorente (78' Mariano), Ceballos, Isco (74' Valverde); Brahim (64' Lucas), Benzema, Bale.
Huesca: Santamaría; Yangel, Etxeita, Mantovani, Pulido; Galán, Rivera (78' Juanpi), Moi Gómez; Musto, Cucho (83' Gallar), Ávila (63' Gallego).
Dzięki Karimowi nie trzeba znowu się wstydzić
Real Madryt – SD Huesca 3:2
REKLAMA
Komentarze (139)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się