Luís Figo, były zawodnik Realu Madryt, rozmawiał z José Moro, prezesem firmy Bodegas Emilio Moro przy okazji 20. rocznicy Malleolusa, czołowego wina Bodegas. Poniżej przedstawiamy jego wypowiedzi z tego uroczystego spotkania.
– Najważniejsze momenty z mojej kariery? Pewnie wtedy, gdy wygraliśmy Mistrzostwa Świata U-20 w Lizbonie, to otworzyło wielu z nas drzwi do większego futbolu. Ja wtedy poszedłem do Barcelony i był to kluczowy moment. Później z pewnością jest nim odejście do Realu Madryt i zakończenie kariery we Włoszech.
– Kiedy decydujesz się na jakąś zmianę, zawsze uważasz, że będzie ona dla ciebie dobra. Pierwszą była zmiana Portugalii na Hiszpanię, byłem młody i myślałem, że to da mi szansę na grę na wyższym poziomie, z większym prestiżem. Drugą była zmiana, mająca na celu poprawienie się na każdym polu – piłkarskim, finansowym, zdobytych trofeów, sławy. W Interze natomiast szukałem już po prostu szczęścia z gry w piłkę.
– Ja trenerem? Widzę się bardziej jako dyrektora sportowego, znam się lepiej na zawodnikach.
– Ramos? Za swoje umiejętności zasługuje na Złotą Piłkę. Będąc obrońcą, tak jak i będąc bramkarzem, jest dużo trudniej, ale przecież Cannavaro się udało. Dużo zależy od momentu w futbolu, od twojego roku i od tego, przeciwko komu rywalizujesz, ale jestem pewien, że Ramos na nią zasługuje.
– Santiago Bernabéu to niezwykły stadion, jeden z niewielu takich na świecie. Dzięki Bogu przeżyłem tam pięć lat i mogłem cieszyć się magią tego miejsca i tej koszulki.
– Cristianodependencia? Jeśli rozmawiamy o Ronaldo czy o Messim, najlepszych na świecie, to normalne, że odejście takiego zawodnika pozostawia ogromną lukę. Trenerzy odchodzą, kiedy przytrafią się gorsze wyniki, ale zawodnicy zostają. Wszystko przemija, ale klub jest ponad wszystkimi i jestem przekonany, że Real Madryt znów będzie wielki.
Figo: Ramos zasługuje na Złotą Piłkę
Kilka słów od Portugalczyka
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się