Menu
Mateo

Gra na pół gwizdka nie wystarczyła na Baskonię

Królewscy już myślą o Klasyku

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Koszykarze Realu Madryt pierwszy raz w tym sezonie przegrali z Baskonią, a mierzyli się z nią po raz piąty w tym sezonie. Królewscy potraktowali dzisiejsze spotkanie z pewną rezerwą. Pablo Laso postawił na zawodników, którzy na co dzień nie występują. Mowa tutaj głównie o Kuzmiciu i Pantzarze. Baskonia natomiast bardzo potrzebowała tego zwycięstwa, ponieważ znajduje się na granicy strefy play-off. Dla madrytczyków jest to spotkanie do zapomnienia. Teraz mogą się już przygotowywać do ligowego Klasyku.

Real Madryt rozpoczął mecz piątką, w której nie zwykł grać: Causeur, Randolph, Yusta, Llull, Kuzmić. Był to sygnał, że priorytetem dla Pabla Laso jest oszczędzanie się przed niedzielnym spotkaniem z Barceloną. Jednak gdy tylko Baskonia zaczęła budować przewagę, na parkiecie szybko doszło do roszad. Pojawił się między innymi Carroll, który pomógł w odrobieniu części strat. W drugiej kwarcie obrona pracowała już nieco lepiej i do akcji wkroczył Prepelič. Słoweniec dał drużynie pozytywny impuls w trudnym momencie, gdy przewaga gospodarzy sięgnęła dziesięciu punktów. Ostatecznie różnica po połowie meczu wynosiła tylko trzy oczka (39:36).

Niestety, po zmianie stron Baskonia ponownie przyspieszyła, natomiast Królewscy utrzymywali poziom z pierwszej połowy spotkania. Wyraźnie było widać, komu bardziej zależy na zwycięstwie. Gospodarze krok po kroku budowali przewagę, a Real Madryt popełniał momentami zbyt proste błędy. Wydawało się, że jest już po meczu. W ostatniej kwarcie na parkiecie pojawił się Pantzar, Blancos zaczęli nadrabiać straty i wrócili do gry. Udało się zmniejszyć dystans ledwie do trzech oczek, lecz kolejna reakcja Baskonii uniemożliwiła przeprowadzenie remontady. Gracze z Vitorii wykonali ważny krok w kierunku gry w play-offach, natomiast Królewscy mogą się już oswajać z myślą zajęcia trzeciego miejsca w sezonie zasadniczym.

86 – KIROLBET Baskonia (22+17+25+22): Vildoza (20), Voigtmann (13), Huertas (12), Poirier (19), Shields (10), Sedekerskis (0), Diop (0), Jones (9), Hilliard (3).

76 – Real Madryt (18+18+17+23): Causeur (0), Randolph (0), Yusta (9), Llull (5), Kuzmić (8), Rudy (5), Ayón (4), Pantzar (3), Carroll (16), Prepelič (9), Thompkins (17), Taylor (0).

Statystyki | Tabela

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!