Menu
Kristobal / Leszczu, Mateo

Hat-tricki Cristiano i Jamesa, czerwona kartka Casilli [VIDEO]

Jak grali wypożyczeni i sprzedani?

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

W ubiegłym tygodniu mogliśmy podziwiać występy większości zawodników, którzy niedawną przeszłość, a może i przyszłość, wiążą z Realem Madryt. Najpierw hat-trickiem, który dał Juventusowi awans, popisał się Cristiano Ronaldo. Później hat-tricka z Mainz dołożył James, a asystę dorzucił Theo Hernández. Kolejny dobry mecz zagrał również Martin Ødegaard i tak naprawdę jedynym niezadowolonym może być Kiko Casilla, który kluczowy mecz w walce o awans do Premier League zakończył z czerwoną kartką.

Wypożyczeni
Achraf Hakimi (Borussia Dortmund)
Borussię wciąż walczącą o tytuł czekała bardzo trudna wyprawa do Berlina na spotkanie z miejscową Herthą i wszystkim, którzy ten mecz obejrzeli, serdecznie gratulujemy. Było to bowiem jedno z najbardziej emocjonujących starć tej kampanii, a Achraf i spółka wyszli z niego zwycięsko. Marokańczyk nie był desygnowany do gry od początku, a na boisku pojawił się dopiero w 78. minucie. Nie miał więc zbyt wiele czasu, by pokazać na co go stać, ale z pewnością w najbliższych tygodniach ją dostanie. Tymczasem Borussia z wyniku 2:1 dla Herthy potrafiła ugrać trzy punkty przy wyniku 3:2, po golu Reusa w doliczonym czasie gry. Pomimo braku błysku ze strony Achrafa był to naprawdę fenomenalny mecz.
Ocena WhoScored: 6,5/10

Andrij Łunin (Leganés)
Iván Cuéllar wrócił między słupki Ogórków po wymuszonej pauzie, dlatego Łunin ponownie oglądał spotkanie swojej drużyny z ławki rezezerwowych. Leganés przegrało u siebie z Gironą 0:2, ale bramkarz nie popełnił błędu przy żadnym z goli Katalończyków.

Borja Mayoral (Levante)
Wrócił do wyjściowej jedenastki na wyjazdowy mecz z Realem Sociedad. Nie był szczególnie aktywny, ponieważ to przeciwnicy częściej byli w posiadaniu piłki. Mimo wszystko udało mu się pokonać bramkarza gospodarzy po podaniu José Campańi z rzutu rożnego. Już wcześniej Rulli był bliski kapitulacji po uderzeniu 21-letniego napastnika, jednak obronił jego strzał z bliska. Dzięki bramce Mayorala Levante wyrównało stan rywalizacji i z San Sebastián wywiozło jeden punkt po remisie 1:1. Skrót tego meczu możecie obejrzeć tutaj.
Ocena Marki: 2/3
Ocena Asa: 2/3
Ocena WhoScored: 7,3/10


James Rodríguez (Bayern Monachium)
Fantastyczne spotkanie Jamesa! Piękny hat-trick w demolce, którą Bayern sprawił Mainz. Kolumbijczyk był kluczowym elementem ofensywy Bawarczyków od kilku tygodni, ale tym razem naprawdę pokazał, na co go stać. Świetne wykończenie, uderzenie z dystansu oraz luz w polu karnym i podcinka nad bramkarzem jasno pokazują, że James miał swój dzień. Napędzał ataki Bayernu, świetnie przyspieszał grę i choć kilkukrotnie jego podaniom brakowało precyzji, to nie może sobie absolutnie niczego zarzucić. Kolumbijczyk w takiej dyspozycji miałby pewne miejsce w składzie Realu Madryt, więc z niecierpliwością możemy wyczekiwać decyzji, które zostaną co do niego podjęte pod koniec sezonu. Skrót meczu z Mainz w wykonaniu Jamesa możecie obejrzeć tutaj.
Ocena WhoScored: 10/10
Ocena Kickera: 1 (1 – najlepsza, 6 – najgorsza)


Mateo Kovačić (Chelsea)
W Lidze Europy rozegrał cały mecz z Dynamem Kijów, chociaż Chelsea jechała tam ze spokojem, mając zaliczkę po wygranej 3:0 w pierwszym spotkaniu. W Kijowie The Blues wygrali 5:0, przypieczętowując awans. Mateo był tym razem ustawiony w środku pola i czuł się tam bardzo komfortowo. Do ofensywy nie wnosił zbyt dużo, ale pomagał w rozgrywaniu piłki i odbieraniu jej rywalom. Dobry występ, lecz bez żadnego błysku.
Ocena WhoScored: 7,5/10

Ligowe starcie z Evertonem obserwował z perspektywy ławki rezerwowych. Chelsea przegrała 0:2 i zajmuje dopiero szóste miejsce w Premier League.

Lucas Silva (Cruzeiro)
Cruzeiro kontynuuje zmagania w Campeonato Mineiro. Tym razem koledzy Lucasa zmierzyli się na wyjeździe z ekipą Tupi i pewnie wygrali 3:0. Lucas całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych.

Martin Ødegaard (Vitesse)
Vitesse przerwało dobrą passę i tym razem przegrało 2:3 z Heraclesem. Jednak od 38. minuty musiało grać w osłabieniu, co miało duży wpływ na końcowy wynik. Martin był ustawiony na prawym skrzydle i rozegrał kolejny bardzo dobry mecz. Oddał aż siedem strzałów (w tym dwa celne) i zapisał na koncie cztery kluczowe podania. Jego akcje z tego spotkania można zobaczyć tutaj.
Ocena WhoScored: 8,1/10

Óscar Rodríguez (Leganés)
Rozegrał całe spotkanie przeciwko Gironie, ale nie pokazał się z dobrej strony. Jego zespół przegrał 0:2 po bramkach jeszcze w pierwszej połowie i zabrakło mu argumentów, by zdobyć chociaż jedną bramkę. Óscar nie błyszczał, choć mecz zakończył z trzema kluczowymi podaniami i dwoma strzałami (jeden celny) na koncie. Mimo wszystko nie był to udany mecz w jego wykonaniu, choć nie wyróżnił się na tle reszty drużyny.
Ocena Marki: 1/3
Ocena Asa: 1/3
Ocena WhoScored: 6,6/10


Raúl de Tomás (Rayo Vallecano)
To nie był udany mecz napastnika, którego zespół spędzi najbliższy czas w strefie spadkowej. Rayo przegrało ósmy mecz z rzędu i do bezpiecznej strefy traci już sześć punktów. W bardzo ważnym spotkaniu z Villarrealem poległo 1:3, a De Tomás dostosował się do poziomu prezentowanego przez kolegów. Oddał tylko jeden strzał, po którym piłkę bez problemu złapał Sergio Asenjo. Nie pomógł swojej drużynie, a zadanie utrzymania Rayo w lidze może być trudniejsze, niż się wydawało.
Ocena Marki: 1/3
Ocena Asa: 0/3
Ocena WhoScored: 6,1/10


Rodrygo (Santos)
Rodrygo dostał szansę od pierwszej minuty, by tworzyć atak Santosu wraz z Yefersonem Soteldo, którego jakiś czas temu obserwował również Real Madryt. Trzeba jednak powiedzieć, że nie było to dobre spotkanie jego ekipy, która na własnym boisku przegrała 0:1 z Novorizontino. Młody Brazylijczyk grał bezbarwnie i spisał się naprawdę słabo, jak zresztą wszyscy jego koledzy. Widać, że czasem nie potrafi jeszcze wziąć na siebie odpowiedzialności, co jednak nie dziwi, zważywszy na jego wiek. Opuścił boisko w 76. minucie.

Theo Hernández (Real Sociedad)
Obrońca był wyróżniającą się postacią w potyczce z Levante, przede wszystkim w ofensywie. W 26. minucie meczu zanotował asystę przy trafieniu Adnana Januzaja. W drugiej połowie mógł podwoić swój dorobek podań prowadzących do gola, ale Mikel Oyarzabal nieczysto trafił w piłkę. Ostatecznie jego drużyna zremisowała 1:1. Skrót tego meczu możecie obejrzeć tutaj.
Ocena Marki: 2/3
Ocena Asa: 2/3
Ocena WhoScored: 7,9/10


Odeszli w ciągu ostatnich 12 miesięcy
Fábio Coentrão (Rio Ave)
Ponownie ustawiony na lewej obronie i ponownie grający bardzo solidnie. Rio Ave zdołało w tej kolejce pokonać na wyjeździe Nacional 1:0, przełamując passę czterech spotkań bez zwycięstwa. Fábio grał przez 79 minut, jednak do ataku nie zapędzał się zbyt często. Bardziej skupiał się na bronieniu dostępu do własnej bramki. Mimo tego zdołał posłać jedno kluczowe podanie.
Ocena WhoScored: 7,6/10

Cristiano Ronaldo (Juventus)
Co tu dużo pisać… Wziął na swoje barki odpowiedzialność za remontadę w Lidze Mistrzów i wpakował hat-tricka w starciu z Atlético. Właśnie dla takich występów Juventus sprowadził go do siebie. Był to wielki wieczór Portugalczyka, który spisał się perfekcyjnie.
Ocena WhoScored: 10/10

W Serie A Cristiano jest oszczędzany, dlatego nie dostał nawet powołania na mecz Genoą. Juventus przegrał 0:2, ale ma to niewielkie znaczenie, ponieważ jego przewaga nad Napoli wynosi piętnaście punktów.

Kiko Casilla (Leeds United)
Środek tygodnia Kiko miał naprawdę niezły. Leeds grało na wyjeździe z Reading i był to mecz-pułapka, ponieważ naprawdę łatwo można na tym stadionie stracić punkty. Podopieczni Bielsy poradzili sobie jednak bardzo dobrze, wygrywając 3:0. Casilla interweniował aż pięciokrotnie, ale zachował czyste konto i mógł być w pełni zadowolony ze swojego występu.
Ocena WhoScored: 7,5/10

W weekend jednak zadziałało prawo Murphy'ego i wszystko, co mogło pójść źle, właśnie tak poszło. Leeds podejmowało Sheffield United, a więc bezpośredniego rywala w walce o awans i trzy punkty w takim meczu byłyby absolutnie kluczowe. Tymczasem jednak Kiko i spółka przegrali 0:1, a Hiszpan nie dość, że nie popisał się żadną interwencją, to w doliczonym czasie gry otrzymał czerwoną kartkę. Przy wycofywaniu piłki jeden z jego obrońców wpakował go na minę i Kiko tak naprawdę z braku innych opcji powalił napastnika rywali poza polem karnym i otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę. W najbliższym meczu więc nie zagra i miejmy nadzieje, że następne tygodnie będą w jego wykonaniu lepsze. Całą sytuację możecie zobaczyć tutaj.
Ocena WhoScored: 4,6/10

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!