Menu
Klatus / marca.com

MARCA: Militão pierwszym transferem w drugiej erze Zizou

Pozyskanie stopera ma zostać ogłoszone w przyszłym tygodniu

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Powrót Zinédine'a Zidane'a był pierwszym kamieniem, jaki postawiono przy tworzeniu nowego Realu Madryt, a drugim z nich ma być zakontraktowanie Édera Militão. Pozyskanie środkowego obrońcy będzie kolejnym ruchem, jaki ma załagodzić wydarzenia z tego sezonu, pozwolić zapomnieć o braku trofeów i rozbudzić oczekiwania madridismo przed letnim okienkiem transferowym.

Stoper Porto zostanie nowym zawodnikiem Królewskich przed końcem marca tego roku. Porozumienie między Los Blancos a portugalskim klubem i piłkarzem jest już domknięte. Uporano się także z kłopotem, jakim było wypłacenie odpowiedniej sumy São Paulo, któremu należą się pieniądze za wyszkolenie defensora.

Rozmowy między wszystkimi stronami przebiegły szybko, a wszystko zostanie niebawem upublicznione. Zamysł jest taki, żeby oficjalny komunikat w sprawie transferu Militão został wydany już w przyszłym tygodniu. Może przypominać to casus Danilo, który jest ostatnim graczem, jaki przeprowadził się z Estádio do Dragão na Santiago Bernabéu. Wówczas transfer bocznego obrońcy również został ogłoszony w marcu, gdy cała operacja została domknięta kilka dni wcześniej.

Klauzula odejścia, jaka zapisana jest w umowie Militão, wynosi 50 milionów euro, jeśli transfer zostałby przeprowadzony przed 15 lipca. Po upływie tej daty cena za 21-latka byłaby o 50% wyższa i wynosiła 75 milionów euro. Jest to jeden z powodów, który sprawił, że Królewscy przystąpili do działania tak wcześnie i nie zwlekali z rozmowami do lata. A na dodatek stoperem interesowało się także wiele innych klubów, co mogło utrudnić całą sprawę. Los Blancos zdecydowali więc, że zapłacą za Brazylijczyka 50 milionów już teraz.

Militão zaczął przykuwać uwagę najlepszy klubów w Europie podczas pierwszej połowy sezonu. Szybko stał się jedną z rewelacji europejskiego futbolu. Przybycie Pepe sprawiło jednak, że piłkarz przestał grać na pozycji stopera i przeniósł się na prawy bok obrony. Samemu nie miał problemów ze zmianą miejsca w defensywie, ale jego występy na tej pozycji nie są już tak dobre, jak na środku obrony.

Do tej pory wystąpił w 34 meczach w barwach Porto i w większości z nich prezentował bardzo wysoki poziom. Sprawiło to, że został również dostrzeżony przez Tite, który powołał go na dwa najbliższe mecze reprezentacji z Panamą i Czechami. Wadą Militão jest jednak fakt, że posiada jedynie brazylijski paszport i w Madrycie zajmie trzecie miejsce dla piłkarza spoza Unii Europejskiej, ponieważ pozostałe dwa należeć będą do Viníciusa i Rodrygo. Marcelo i Casemiro posiadają bowiem hiszpańskie paszporty.

Przybycie Militão sprawi, że w kadrze będzie musiało dojść do zmian. Wszystko wskazuje na to, że Jesús Vallejo prawdopodobnie uda się na kolejne wypożyczenie lub zostanie sprzedany z możliwością odkupienia go za jakiś czas. Hiszpan nieustannie trapiony jest kolejnymi kontuzjami, ale klub nadal nie przestaje pokładać w nim nadziei na przyszłość.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!