Czas na jeden z najtrudniejszych meczów w sezonie zasadniczym Euroligi. Do Madrytu przyjeżdża drużyna Fenerbahçe, lider tabeli i faworyt do końcowego tryumfu w rozgrywkach. W pierwszej rundzie, w Stambule, Królewscy mieli już w rękach zwycięstwo, ale ostatnie minuty należały do rywali i wygrana wymknęła się z rąk (porażka 63:65). Dzisiaj podopieczni Pabla Laso otrzymają szansę na rewanż, tym razem przed własną publicznością. To ostatni moment, jeśli madrytczycy myślą o zajęciu pierwszego miejsca w tej części sezonu.
Fenerbahçe do tej pory może się pochwalić bilansem 21 zwycięstw i zaledwie 3 porażek. Przed własną publicznością wygrywali wszystko. Potknęli się na wyjazdach z Chimkami, Bayernem (w obu tych meczach do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka) oraz z Efesem. Takie wyniki muszą budzić szacunek. Na krajowym podwórku Fenerbahçe również okupuje pozycję lidera, ale tam przytrafiła mu się porażka z Efesem kilka dni temu. Wyraźnie ten rywal nie leży podopiecznym Obradovicia.
Real Madryt potrzebuje trzech zwycięstw, żeby matematycznie zapewnić sobie przewagę własnego parkietu w play-offach. Taki jest cel na pozostałe sześć kolejek. W poprzednim sezonie takiej przewagi nie udało się wywalczyć, lecz nie przeszkodziło to Blancos w sięgnięciu po tytuł. Warto jednak móc liczyć na to, żeby ewentualny rozstrzygający mecz w play-offach móc rozgrywać przed własną publicznością. Starcia z Fenerbahçe zawsze są emocjonujące i z pewnością tak będzie też tym razem. Zwycięstwo byłoby dla podopiecznych Pabla Laso zastrzykiem pewności siebie, która już niedługo będzie bardzo potrzebna.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 21:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport News.
Starcie mistrza z wicemistrzem
Real Madryt zmierzy się z Fenerbahçe
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się