Menu
Klatus / abc.es

Błędy, które trzeba dziś naprawić

Co muszą poprawiać dziś Królewscy?

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Real Madryt musi dzisiaj naprawić kilka błędów i powtórzyć dobre rzeczy, jakie udało się zrobić w środowym spotkaniu przeciwko Barcelonie. Santiago Solari żywi nadzieję, że Vinícius Júnior znowu będzie kluczową postacią w ataku. Brazylijczyk ma kreować okazje do zdobywania bramek, jak robił to w ostatnich kilku spotkaniach, ale tym razem w swoich poczynaniach musi być skuteczniejszy na ostatnich metrach. Los Blancos mają do skorygowania przynajmniej trzy boiskowe kwestie.

Lepsza skuteczność i celność w ostatnich fazach akcji
Trzy dni temu 18-letni Brazylijczyk stworzył trzy świetne okazje, jednak piłka ani razu nie wpadła do siatki, mimo to był zawodnikiem, który zaskakiwał szybkością i dryblingiem defensywę Blaugrany. To właśnie Vinícius był najgroźniejszy, ale ani on sam, ani Benzema, Lucas czy Reguilón nie zdołali pokonać Ter Stegena. Królewscy muszą okazywać dzisiaj mniej lęku w decydujących momentach i celniej uderzać na bramkę Niemca.

Większa presja w środku pola
Los Blancos, mimo braku skuteczności, dobrze grali w ataku, ale kiepsko radzili sobie w środku pola. Drużyna Ernesto Valverde nie miała problemu z przedzieraniem się przez drugą linię Królewskich i wyprowadzaniem szybkich kontrataków, co pozwoliło Katalończykom na strzelenie trzech goli. Kroos nie wyglądał za dobrze, Casemiro nie bronił tak jak zwykle, a Modrić za rzadko brał na siebie odpowiedzialność za rozgrywanie akcji.

Częstsze przebywanie w polu karnym rywala
Realowi brakowało gola, jak mawiają to Hiszpanie. Benzema za rzadko przebywał w polu karnym, a Solari nie mógł nawet wpuścić na boisko Mariano, żeby ten powalczył z obrońcami Barcelony w szesnastce, ponieważ nie otrzymał powołania na mecz. Tym razem snajper znalazł się jednak w kadrze. Dzisiaj Karim nadal musi cofać się do rozegrania i tworzyć grę, ale musi też znacznie częściej pokazywać się na szpicy, by koledzy mieli w ogóle do kogo dostarczać piłki.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!