We wrześniu zarząd Realu Madryt otrzymał od socios zgodę na zaciągnięcie kredytu w celu przebudowy Santiago Bernabéu. Faktyczne prace budowlane mają ruszyć po tym sezonie, a media podają najnowsze informacje dotyczące całego projektu.
Przede wszystkim, klub dostał pozwolenie od swoich faktycznych właścicieli na maksymalne zadłużenie się na 575 milionów euro. El Confidencial w październiku podawał, że faworytem do zostania głównym pożyczkodawcą dla Królewskich jest amerykański JP Morgan Chase, a podstawą porozumienia miały być dobre relacje jego prezesa i szefa rady dyrektorów Jamiego Dimona z Florentino Pérezem. Teraz ten sam portal twierdzi, że właśnie JP Morgan Chase oraz Bank of America Merrill Lynch wezmą na siebie sfinansowanie przebudowy obiektu Królewskich. Chociaż Florentino w kwestiach dotyczących swojej firmy ACS współpracował w przeszłości głównie z francuskim Société Générale, to miał też historię współpracy z Amerykanami. Będzie to jednak ich pierwszy wspólny projekt z Realem Madryt. Wstępnie pisano, że rocznie klub z odsetkami będzie spłacać około 25 milionów euro, ale być może cała operacja okaże się tańsza z powodu dużego popytu na udzielenie tego kredytu i korzystnych warunków, jakie mieli uzyskać Królewscy.
Jeśli chodzi o głównego wykonawcę przebudowy, portal Expansión podał, że Real Madryt przedłużył przetarg dla czterech zainteresowanych konsorcjów budowlanych o miesiąc. Ferrovial, FCC, Acciona i Sanjosé zgodnie poprosiły o wydłużenie terminu z powodu zawiłości technicznych i ekonomicznych tak skomplikowanego projektu wycenianego na ponad pół miliarda euro. Przypominamy, że zgodnie z zapisami klubowego statutu w przetargu i przebudowie nie może wziąć żadna firma związana z Florentino bądź jakimkolwiek innym członkiem zarządu Królewskich. Wstępnie zwycięzcę mamy poznać do 15 marca i jest to jeden z ostatnich głównych punktów do zrealizowania przed rozpoczęciem faktycznych prac. Według planów, mają one potrwać od 3 do 4 lat.
Jak zapowiedział sam Florentino przed przegłosowaniem wniosku o zaciągnięcie kredytu, przebudowa obiektu i jego finansowanie nie będą miały żadnego wpływu na aktywność sportową klubu ani jego model sportowy. W tym momencie 25 milionów euro, jakie Los Blancos mają rocznie spłacać z tytułu zaciągniętego kredytu, to mniej niż 4% rocznych przychodów klubu, a po otwarciu przebudowanego obiektu i wykorzystaniu jego wszystkich możliwości przychody z jego użytkowania mają wzrosnąć o dodatkowe 150 milionów euro rocznie. Pełne wypowiedzi prezesa na ten temat można znaleźć tutaj.
Klub dopina szczegóły przebudowy Bernabéu
Nowości w sprawie kredytu i wyboru wykonawcy prac
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się