REKLAMA
REKLAMA

Minipretemporada dla zmienników

Real pracuje nad planem B
REKLAMA
REKLAMA

Królewscy mają tydzień na uformowanie odpowiedniego planu B. Pierwszy raz od bardzo dawna zawodnicy nie muszą grać w środku tygodnia i wykorzystają ten czas na obudowę fizyczną i psychiczną. Najcięższa praca czeka tych, na których spadła największa krytyka po ostatniej porażce z Gironą. Zakasać rękawy muszą między innymi Bale, Asensio, Mariano i Nacho. Oczywiście musi zrobić to też Marcelo, który wciąż nie potrafi odnaleźć formy. Na dziś porównywanie ich z Lucasem, Viníciusem czy Reguilónem nie ma nawet sensu. Szczególnie trudne zadanie czeka Bale'a i Asensio, którzy wrócili do gry po kontuzjach i w nadchodzących dniach przejdą mały okres przygotowawczy.

Marcelo cały czas realizuje indywidualny tryb treningowy i nie korzysta z dwóch wolnych dni, jakie dał piłkarzom Santiago Solari. W dołku znalazł się również Ceballos, który bliżej prawej strony boiska nie jest tak efektywny jak po lewej. Mariano pracuje, żeby być w końcu gotowym na sto procent. Wyraźne braki widać także u Nacho, który nie przypomina zawodnika z ubiegłego sezonu i nie jest już tak pewnym zmiennikiem dla Ramosa oraz Varane'a.

Królewscy wiedzą, że kalendarz cały czas pozostaje napięty, a rozegranie 14 meczów w ciągu 44 dni dość mocno odbiło się na formie wszystkich. Klub zwraca też uwagę, że terminarz niekoniecznie jest dla nich korzystny. Nikt nie rozumie, czemu w następnej kolejce – na dodatek na wyjeździe – muszą grać w niedzielę, a nie w sobotę, skoro w środku tygodnia przyjdzie im się mierzyć z Barceloną w Pucharze Króla.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (39)

REKLAMA