Menu
Klatus / abc.es

Co sprawia, że Królewscy zaczęli grać lepiej?

Cztery kluczowe czynniki

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Real Madryt wrócił. A przynajmniej zaczyna w końcu przypominać drużynę, która wygrała trzy ostatnie Ligi Mistrzów. Mecze nie wymykają się już z rąk przez nieoczekiwane błędy, a w ataku widać coraz więcej jakości i co chyba najistotniejsze – skuteczności. Co musiało się wydarzyć na przestrzeni ostatnich tygodni, aby Los Blancos mogli wrócić na właściwe tory?

Większa solidność
Santiago Solari od samego początku nie miał łatwo. Nieustannie musiał decydować się na rotowanie składem, choć często robił to nie z własnej woli, a po prostu braku piłkarzy, którzy co rusz odwiedzali lekarskie gabinety. Nie sposób kwestionować umiejętności i jakość Isco, Marcelo czy Bale'a, ale ich wydajność zaczęła być wątpliwa. Dla Argentyńczyka przestali być nietykalni i musieli ustąpić miejsca takim zawodnikom jak Lucas Vázquez, Reguilón, Llorente czy Vinícius. Ci zaoferowali przede wszystkim większy wysiłek i poświęcenie na rzecz zespołu, a dzięki temu Królewscy zyskali na sile i czuli się bezpieczniej w tyłach.

Na szczególną uwagę zasługuje młody Brazylijczyk. Vinícius w perfekcyjny sposób wykorzystał kontuzje Bale'a i Asensio, aby pokryć powstałą dziurę w ofensywie. 18-latek nie tylko popisywał się pięknymi zagraniami, ale też asystował i strzelał, a na dodatek zaraził resztę swoim optymizmem i radosną grą, w której nie boi się żadnego starcia z obrońcami rywali.

Powrót Antonio Pintusa
Wraz z odejściem Julena Lopeteguiego i przybyciem Santiago Solariego, zespół odzyskał też kogoś, kto w poprzednich miesiącach pozostawał z dala od drużyny. Antonio Pintus ponownie chwycił za stery. Ufają mu praktycznie wszyscy zawodnicy, a jego metody i zimowa pretemporada zaczynają przynosić owoce w zespole, który wydaje się być bardziej stonowany i mogący wytrzymać znacznie więcej.

Los Blancos wyglądają o wiele lepiej pod kątem fizycznym. Obraz zmienił się wręcz diametralnie względem tego, co widzieliśmy na początku sezonu. Lepsza wytrzymałość przekłada się oczywiście na lepszą grę w ataku i obronie. Widać to szczególnie po drugiej linii i pomocnikach, którzy znacznie częściej angażują się w akcje ofensywne i nie zapominają przy tym o defensywie.

Odrodzenie złotego Modricia
Najwyraźniej widać to po Luce Modricie. Jego gra na Mistrzostwach Świata w Rosji, krótkie wakacje i bałagan spowodowany ewentualnym transferem do Interu odbijały mu się czkawką przez wiele miesięcy. Chorwat odnalazł jednak w końcu formę i ponownie stał się motorem napędowym Królewskich. To właśnie przez niego przechodzi niemal każda akcja, którą tworzą Los Blancos.

Modrić zaczyna zbliżać się już do poziomu, który pozwolił mu sięgnąć po Złotą Piłkę. Potrafi rozruszać grę, pognać samemu z piłką, odnaleźć na boisku wolne przestrzenie i wbiegać w pole karne. Znów wzbudza strach u rywali. Ostatnie mecze przeciwko Sevilli, Gironie czy Espanyolowi są najlepszym przykładem na to, że Luka wrócił na dobre.

Trafiający do siatki Benzema
Wszystkie te czynniki pozwalają też błyszczeć Karimowi Benzemie. Francuski napastnik, „dziewiątka z duszą dziesiątki”, jak sam określił się po niedzielnym spotkaniu, w końcu może w pełni wykorzystywać swoją boiskową inteligencję, ponieważ partnerzy zaczęli za nim nadążać. Benzema udowadnia też, że potrafi zdobywać bramki. Być może zaczął przypuszczać, że czasem potrzeba też nieco egoizmu, ale to odbija się tylko z korzyścią dla zespołu.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!