Menu
Rauer / marca.com

Borja Iglesias: Real osiągalny? To niebezpieczna myśl

Wywiad z <i>pichichi</i> Espanyolu

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Borja Iglesias jest głównym zagrożeniem dla Realu Madryt przed dzisiejszym meczem z Espanyolem. Galisyjski napastnik był najdroższym transferem w historii klubu z Barcelony i już w swoim pierwszym sezonie udowadnia, że warto było na niego postawić – jest najlepszym strzelcem zespołu z jedenastoma bramkami na koncie. Teraz liczy na to, że słabsza passa Espanyolu zakończy się właśnie na starciu z Królewskimi. Poniżej zamieszczamy zapis wywiadu z hiszpańskim snajperem.

Real Madryt przyjeżdża akurat w najgorszym dla was momencie. Jak podchodzicie do tego meczu?
Z nadzieją na powrót dobrego Espanyolu. W meczach u siebie jesteśmy drużyną, która z każdym potrafi nawiązać walkę. Chcielibyśmy to przełożyć również na mecze wyjazdowe. Ale teraz skupiamy się na dzisiejszym spotkaniu. To dobry moment, aby zaprezentować się z niezłej strony i zagrać jak prawdziwa drużyna. To jest nasz cel.

Espanyol odniósł tylko jedno zwycięstwo w dziewięciu ostatnich meczach. Dzisiejsza wygrana byłaby swego rodzaju punktem zwrotnym?
Tak. Odkąd wpadliśmy w tę negatywną dynamikę, do każdego kolejnego meczu podchodzimy tak, że to może być właśnie punkt zwrotny. Teraz wyglądałoby to jeszcze lepiej, gdyż przeciwnikiem jest Real Madryt.

Jak można wyjaśnić to, że na początku sezonu wszystkich zachwycaliście, walczyliście o pozycję lidera, a teraz przechodzicie przez taką sytuację?
To dziwne. Trudno to wyjaśnić. To prawda, że były mecze, w których nie pokazywaliśmy się z dobrej strony, ale w większości spotkań walczyliśmy do końca i mieliśmy swoje sytuacje, aby wygrać. Wydaje mi się, że poziom naszej gry wcale się nie zmienił, zmieniły się po prostu wyniki.

Zatem w czym jest problem?
Wcześniej potrafiliśmy przejąć kontrolę nad meczem, byliśmy pewni siebie w ofensywie i zabijaliśmy mecz, a przy tym zamykaliśmy dostęp do naszej bramki. Ostatecznie to właśnie te aspekty mają wpływ na wynik.

Ale w meczach z tymi największymi zapomina się o gorszych passach czy absencjach, prawda?
Tak, to wszystko spada na dalszy plan. W takich meczach, niezależnie od tego, przez jaką dynamikę obecnie przechodzisz, i tak dajesz z siebie 120%. Tacy rywale wymagają od ciebie tego, aby dać z siebie maksimum możliwości.

Ten Real Madryt jest bardziej osiągalny niż w poprzednich latach?
Takie podejście byłoby bardzo niebezpieczne. Takich drużyn nigdy nie można lekceważyć. Mimo to, że faktycznie nie rozgrywają swojego najlepszego sezonu, na pewno do samego końca będą walczyć o wszystko. Do tego meczu trzeba wręcz podejść z jeszcze większą powagą.

Jesteście przekonani, że mimo słabszej passy możecie sprawić dzisiaj niespodziankę?
Oczywiście, że tak. Ta drużyna już udowadniała, że może walczyć z każdym. Gdy jesteśmy na swoim poziomie, możemy sprawić poważne problemy każdemu. Właśnie te odczucia chcemy odzyskać.

Co będzie kluczowe w tym meczu?
My skupiamy się na tym, aby po prostu przywrócić dobry Espanyol. Chcemy odzyskać dobre odczucia na boisku, utrzymywać się przy futbolówce, grać bezpośrednią piłkę. Jeśli to wszystko wdrożymy, to łatwiej będzie nam zadać cios rywalowi.

Cristiano opuścił Real Madryt już dobrych kilka miesięcy temu. Myślisz, że drużyna odczuwa utratę takiego zawodnika?
Utrata takiego piłkarza zawsze ma jakiś wpływ na zespół. Wielokrotnie udowadniał, jaki poziom prezentuje i co daje drużynie. Ale Real Madryt ma wystarczająco dobry skład, aby przez to przejść.

Wolałbyś, aby Solari skorzystał dzisiaj z pewnych rotacji?
Gdy mierzysz się z takimi drużynami, to starasz się wyeliminować tego, kto w teorii powinien sprawiać ci najwięcej problemów, a w międzyczasie pojawia się ktoś inny i rozstrzyga mecz. Niech wystawią podstawowy skład, a my skupimy się na sobie.

Pod względem indywidualnym zwracasz na siebie uwagę. To twój pierwszy sezon w Espanyolu, a w obu rozgrywkach masz na koncie jedenaście bramek.
Gdy stajesz przed tak pięknym wyzwaniem, jakim jest gra w La Lidze i w Copa del Rey, to automatycznie włącza ci się pozytywne myślenie i liczysz na to, że to się nie skończy. Nie będę ukrywał, że jestem bardzo zadowolony.

Czy jakoś szczególnie chciałbyś zdobyć bramkę właśnie dzisiaj?
Ja zawsze chcę zdobywać bramki. Oczywiście, że w tym meczu byłoby o tym głośniej i jednocześnie mógłby to być również punkt zwrotny dla całej drużyny. To byłoby coś pięknego, zwłaszcza mając w pamięci te ostatnie niełatwe miesiące. Ale jeśli już zdobywać bramkę, to tylko po to, aby wygrać. W przeciwnym wypadku ma to mniejsze znaczenie.

Jaki cel stawiasz sobie na ten sezon?
Chciałbym zbliżyć się do numerów z Saragossy. Wówczas mój sezon byłby naprawdę udany i w znaczący sposób przysłużyłbym się drużynie. Ale nie mam jakiejś obsesji na punkcie bramek. Dzięki temu podchodzę do tego z większym spokojem i potrafię się tym cieszyć.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!