Menu
Klatus / marca.com

Szatnia odzyskała wiarę

Królewscy będą walczyli do końca we wszystkich rozgrywkach

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Real Madryt w końcu widzi przyszłość w kolorowych barwach. W nieco ponad dwa tygodnie Królewscy wrócili na właściwe tory, choć początek roku tego nie zwiastował. Remis z Villarrealem i porażka z Realem Sociedad zapowiadały wręcz kolejny kryzys, podobny do tego, który zakończył się zwolnieniem Lopeteguiego. Madrycka szatnia odzyskała jednak uśmiech na twarzy, a wszystko za sprawą ostatnich wygranych i odbudowy psychicznej, która rozpoczęła się na boisku Betisu.

Na Villamarín drużyna Satnaigo Solariego wyrwała trzy punkty w ostatnich minutach, co kosztowało ją mnóstwo krwi, potu i łez zostawionych na murawie, ale pokazało też, że piłkarze potrafią cierpieć na boisku, aby odnieść zwycięstwo, które wzmocniło całą grupę. Los Blancos nieustannie nękani byli kolejnymi kontuzjami, ale tamten gol Daniego Ceballosa natchnął wszystkich dodatkową energią. Prawdą jest, że Królewscy przegrali później z Leganés, ale następnie rozegrali koncertowy mecz przeciwko Sevilli.

Wszyscy podchodzili do tego spotkania z dużym niepokojem. To był poważny test przeciwko drużynie, która znajdowała się wyżej w tabeli, a w pierwszej rundzie ograła Real 3:0, co było początkiem końca dla Lopeteguiego i ponad ośmioma godzinami bez zdobytej bramki. Mecz na Bernabéu pozwolił jednak odzyskać pozytywne odczucia. Królewscy panowali na boisku, szczególnie w drugiej połowie, a wszystko przeciwko zespołowi, który kilka dni później pokonał Barcelonę.

Los Blanos potrafili przenieść też dobrą grę w Lidze na spotkanie w Pucharze Króla. Girona trafiła pierwsza do siatki, ale gol Lozano wywołał u Królewskich wspomnienia z innych sezonów, w których niemal zawsze udawało się odwracać losy meczów. Po raz drugi w tym sezonie udało im się przeprowadzić skuteczną remontadę, na którą czekali od sierpnia i drugiej ligowej kolejki.

Wszystko to sprawia, że zawodnicy Realu Madryt znowu uwierzyli, iż są w stanie walczyć do samego końca na każdym froncie. Filozofia jest prosta. Mówili o niej Modrić i Casemiro, wspomniał także Solari – Królewscy nie koncentrują się na tym, co może wydarzyć się kiedyś, ale kroczą od meczu do meczu.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!