REKLAMA
REKLAMA

400. mecz w Eurolidze

Królewscy zmierzą się z Efesem
REKLAMA
REKLAMA

Dzisiejszy mecz z Efesem będzie dla Realu Madryt wyjątkowy, ponieważ dla Królewskich to 400. występ w tych rozgrywkach, które powstały w 2000 roku. Poza tym w przypadku zwycięstwa zostanie spełniony podstawowy cel na ten sezon, jakim jest awans do play-offów. W poprzednich sezonach miejsce w czołowej ósemce gwarantowało szesnaście wygranych (Blancos mają obecnie piętnaście). Do tego podopieczni Pabla Laso muszą zatrzeć negatywne wrażenie, jakie zostawili po sobie w Pogoricy, gdzie niespodziewanie przegrali z Budućnostem.

Dwudziesta kolejka Euroligi zapowiada się bardzo interesująco, ponieważ pierwsza szósta rozegra mecze między sobą. Real Madryt podejmie Anadolu Efes, Fenerbahçe – Olympiakos, a Barcelona – CSKA. W tej sytuacji zwycięstwo może pozwolić na umocnienie lub poprawę pozycji w tabeli. Królewscy ciągle jeszcze mogą myśleć o wygraniu sezonu zasadniczego, ale bez kolejnych wpadek. Przed własną publicznością madrytczycy są niemal bezbłędni (przegrali tylko raz). Efes natomiast na wyjazdach prezentuje się solidnie.

Real Madryt i Efes od 2000 roku w Eurolidze grały ze sobą 27 razy. Blancos tryumfowali 21-krotnie, natomiast Efes tylko w sześciu przypadkach schodził z parkietu ze zwycięstwem. Ostatni raz Turcy byli lepsi w 2015 roku. Wiele wskazuje na to, że wygrają madrytczycy, który są oczywiście zdecydowanymi faworytami, jednak trudno takie spotkanie klasyfikować jako łatwe. Chociaż brzmi to banalnie – w Eurolidze każdy może wygrać z każdym. Efes ma za sobą passę siedmiu zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach, co powinno być ostrzeżeniem dla Królewskich, żeby nie odpuszczać.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 21:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport News.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA