Menu
El Jarek / as.com, marca.com

Królewscy odcinają się od Federacji przez VAR

Florentino rezygnuje z miejsca w zarządzie związku

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komitet Techniczny Arbitrów zwołał na dzisiaj konferencję prasową, na której zamierza podsumować działanie systemu VAR w pierwszej rundzie La Ligi. Tymczasem Królewscy mają być coraz bardziej wściekli na wideosędziowanie i oceniają postawę arbitrów coraz krytyczniej.

Media w Hiszpanii podają, że w ramach protestu wobec ostatnich wydarzeń związanych z decyzjami sędziowskimi, Florentino Pérez zrezygnował z miejsca w zarządzie Federacji, jakie otrzymał 19 grudnia obok kilku innych prezesów klubów La Ligi. Królewscy uważają, że kryteria przy stosowaniu systemu VAR szkodzą im i nie zmieniła tego nawet prywatna rozmowa sternika Królewskich z Luisem Rubialesem.

Klub zamierza pozostawać na boku działań Federacji, bo uważa, że pomimo zmian na najważniejszych stanowiskach w kwestii sędziowania nic się nie zmieniło i w La Lidze nie istnieje równe traktowanie wszystkich zespołów. Real wskazuje bezpośrednio na Closa Gómeza, głównego odpowiedzialnego za VAR, który tworzył już wielkie kontrowersje jako arbiter główny. Federacja i sędziowie przyznają, że pojawiły się błędy, ale nie rozumieją narzekań Los Blancos.

Problemy w tym względzie pogłębił niedzielny mecz z Betisem, gdzie sędziowie zatrzymywali grę szukając spalonych przy trafieniu Modricia od wyprowadzenia akcji z połowy Królewskich czy próbując dostrzec rękę w czystym odbiorze Nacho. Nikt nie rozumie, czemu można było to zrobić przy tych sytuacjach, a przy starciu Viníciusa z Rullim w meczu z Sociedadem już nie. Pewne zachowania i zastosowane kryteria są dla Realu niewytłumaczalne, co doprowadziło do takich decyzji klubu i prezesa.

Łączy się to z zerwanymi stosunkami z La Ligą, gdzie Królewscy całkowicie nie zgadzają się z polityką wprowadzoną przez Javiera Tebasa. Ten zresztą ostatnio publicznie skrytykował telefon Florentino do Rubialesa po meczu z Sociedadem, stwierdzając, że skarżą się wszyscy, ale nie w taki sposób, w jaki robi to Real Madryt.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!