Álvaro Odriozola po meczu pucharowym z Leganés pojawił się w strefie mieszanej. Przedstawiamy wypowiedzi Hiszpana dla dziennikarzy radiowych i telewizyjnych.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że ustawiliśmy sobie dwumecz, zdobyliśmy wiele goli i zachowaliśmy czyste konto. Próbowaliśmy dzisiaj odnaleźć siebie na nowo i nabrać dobrych odczuć. Ten mecz temu posłużył i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. My pierwsi chcemy, żeby szło nam lepiej. Musimy pozostać zjednoczeni, ciągle walczymy o wszystko.
– Karny? To była naprawdę szybka akcja. Wszedłem w drybling i gdy wpadłem w pole karne, kopnąłem piłkę trochę daleko, ale rywal we mnie wpadł. Przy tej szybkości, z jaką biegłem, upadłem i dla mnie to był klarowny karny. Rozumiem, że istnieją debaty na temat siły czy mocy kontaktu, ale ja w tej akcji nie symulowałem i dla mnie to jest karny. Do tego kilka minut wcześniej była podoba akcja, w której dotknąłem piłkę, a rywal trafił we mnie. Dla mnie to też był karny, ale nie ma co się tym zajmować. Dzisiaj najważniejsze dla nas było ustawienie sobie dwumeczu i złapanie dobrych odczuć na kolejne spotkania. Teraz wiele mówi się o sędziach, ale nie sądzę, że którykolwiek arbiter myli się specjalnie. Ostatnio popełniono błąd na naszą niekorzyść, ale w Realu to nie może być wymówką na nic. My musimy pracować i sami odwrócić tę sytuację.
– Jasne, że te sytuacje z karnymi tworzą wielkie wątpliwości, ale jeśli Real czegoś mnie nauczył, to tego, że tu nie można korzystać z wymówek. Nigdy. Nie można opierać się na sędziach czy kontuzjach… Jasne, że ostatnio nie dostaliśmy klarownego karnego, ale ja nie lubię myśleć o takich sprawach. Ja skupiam się na pracy, bo Real musi być ponad arbitrami i sędziowaniem.
– Gesty wściekłości po zwycięstwie? Ostatnio nam nie szło i z różnych powodów nie osiągaliśmy wyników, jakich chcieliśmy. Nie szło nam także w samej grze. Po takim zwycięstwie wychodzą z ciebie te chęci, by wszystko szło dobrze. My chcemy tego najbardziej i stąd te gesty po wygranej.
– Vinícius to crack, to naprawdę fenomen na boisku i poza nim [śmiech]. Tworzy w szatni doskonałą atmosferę. To Brazylijczyk, ale ten dobry, bo naprawdę ciężko pracuje. Daje nam wiele przez swoje chęci, a do tego ma ogromną jakość. Teraz musi po prostu dalej pracować, co już robi w świetny sposób. Wszyscy cieszymy się z jego postawy, chęci i wkładu.
– Samokrytyka Modricia? Zawsze trzeba krytycznym, idzie lepiej czy gorzej. Moim zdaniem ocena Luki jest perfekcyjna, on ma w piłce duże doświadczenie i dobrze wie, na czym ona polega. Dzisiaj odzyskaliśmy gole i czyste konto, co jest bardzo ważne. Dla nas jedyną drogą jest praca, idzie dobrze czy źle. Na tym się skupiamy, na pracy i poprawianiu naszych problemów. Cieszymy się, że dzisiaj poszło tak dobrze.
– Nastawienie na mecz ligowe? Chcemy się poprawiać, nic więcej. To cały sekret i cały zamysł, jaki mamy po wewnętrznej rozmowie. Wierzymy, że z pracą wyjdziemy na prostą. Uważamy, że jedyne, co nam pomoże, to ciężka praca. Patrzymy teraz tylko na Betis, na ten jeden kolejny mecz i to musi być nasze podejście na resztę sezonu.
– Mój sezon? To mój pierwszy sezon w Realu. Pierwszy rok zawsze jest trudny. Bez regularnego grania jest trudniej i tak naprawdę nikt nie rozumie, jak ciężko jest wtedy dobrze prezentować się na boisku. Dzisiaj jestem z siebie zadowolony, bo chciałem pomóc zespołowi wygrać. Cieszę się z tego sezonu, bo niesamowicie się poprawiam przy tych piłkarzach. To dla mnie dopiero początek.
– Isco oceniam świetnie. Ciężko pracuje każdego dnia, jego jakość jest niepodważalna.
Odriozola: Dla mnie to był klarowny karny
Wypowiedzi Hiszpana ze strefy mieszanej
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się