Menu
Rauer / marca.com

Vinícius dobija się do pierwszego składu

Bardzo dobry występ Brazylijczyka z Sociedadem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Postawa Viníciusa Júniora była jedyną dobrą wiadomością dla Realu Madryt po ostatniej porażce z Realem Sociedad. Brazylijczyk był istnym koszmarem dla obrony Basków, ciągłymi rajdami nękał swoich rywali i przynajmniej próbował wziąć na swoje barki grę całego zespołu. Praktycznie każda niebezpieczna akcja Królewskich miała swój początek w jego nogach. Był on jedyną nadzieją dla zgromadzonych na trybunach Santiago Bernabéu kibiców, którzy nie mogli już patrzeć na grę reszty zawodników pierwszego składu.

W niedzielę Vinícius znalazł się w podstawowej jedenastce wobec wciąż trwającego konfliktu pomiędzy Santiago Solarim a Isco oraz nowych absencji w ofensywie. Bez Garetha Bale'a, Marco Asensio i Mariano oraz z Isco na ławce rezerwowych to właśnie brazylijski zawodnik otrzymał swoją pierwszą poważną szansę od pierwszej minuty. Wcześniej mógł liczyć tylko na mecze w Copa del Rey i spotkanie w Lidze Mistrzów z CSKA Moskwa.

Rozwiązanie
Nie ma wątpliwości, że Brazylijczyk swój niedzielny test zdał na piątkę. Jego występ z przyjezdnymi z San Sebastián był na tyle dobry, że Solari będzie miał niemały problem przy zestawianiu pierwszego składu po powrotach wszystkich kontuzjowanych. Dla Argentyńczyka najważniejsze jest jednak to, że nie ma już żadnych wątpliwości, iż Vinícius stał się realną opcją wobec jakichkolwiek ofensywnych braków w zespole. Przypomnijmy, że w najbliższym ligowym meczu z Betisem absencji będzie jeszcze więcej, gdyż zabraknie zawieszonego Lucasa Vázqueza.

Vinícius na pewno znajdzie się w jedenastce na pucharowy mecz z Leganés i wiele wskazuje na to, że od pierwszej minuty zagra również z Betisem. To jest ten moment, na który brazylijska perełka z Rio de Janeiro czekała od początku tego sezonu. Z Realem Sociedad pokazał już szczyptę swoich możliwości i na pewno nie pozwoli sobie na to, aby nie wykorzystać zbliżających się kolejnych okazji.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!