Trener Realu Madryt wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Fenerbahçe. Powiedział, że to powtórka finału z ubiegłego sezonu i podkreślił, że weekend będzie bardzo trudny dla Królewskich, ponieważ ze Stambułu polecą prosto do Vitorii na starcie z Baskonią.
– Laso i Obradović (trener Fenerbahçe – przyp. red.) siedzą przy jednym stole? Nie wiem, czy można powiedzieć, że siedzimy przy tym samym stole. Kiedyś już jedliśmy razem i utrzymujemy bardzo dobre relacje. Obradović może liczyć na mój wielki szacunek, pracowałem z nim jako zawodnik, a on wiele zrobił dla koszykówki. Bardzo doceniam jego pracę w roli trenera, która trwa dłużej niż 25 lat. Jestem bardzo dumny, że zadaliście mi to pytanie. Kiedy byłem jeszcze zawodnikiem, czasami on się śmiał i mi mówił: „Jeszcze będziesz miał okazję do trenowania, teraz skup się na graniu”.
– Ten mecz nadchodzi w dosyć skomplikowanym momencie, tuż po Świętach, a wcześniej graliśmy wiele spotkań… Jesteśmy wysoko w klasyfikacji, rozegraliśmy bardzo dobrą pierwszą rundę i mierzymy się z wielkim rywalem. Do tego później mamy wyjazd do Vitorii. Czeka nas bardzo wymagający weekend, jednak drużyna jest w dobrej formie i to zapewnia nam spokój.
– Wszyscy lecą do Stambułu, będziemy mieli do dyspozycji czternastu zawodników. Ciągle mam czas, żeby zdecydować, kto ostatecznie zagra.
– Fenerbahçe – Real Madryt, nowa rywalizacja? Mam nadzieję, że będzie trwać i rozegramy wiele finałów z Fenerbahçe. Żeby dostać się do Final Four, trzeba ciężko pracować, a Fenerbahçe spisuje się znakomicie, posiadając grupę znanych zawodników i trenera, który potrafił zbudować drużynę. Ten mecz jest powtórką finału z poprzedniego sezonu. Naprzeciw siebie staną silne kadry ze znakomitymi graczami na wszystkich pozycjach. Nie wiem, czy jesteśmy dwiema najlepszymi drużynami w Europie, ale z pewnością jednymi z najlepszych.
– Czy to jest najbardziej wymagający mecz? Ze względu na rywala – tak – ale wszystkie spotkania są wymagające. Czasami masz do rozegrania pojedynek, kiedy poprzedni grałeś niecałe 48 godzin wcześniej, a jeszcze masz długą podróż w środku. Wtedy fizycznie jest to jeszcze bardziej wymagające. Jednak to oczywiście prawda, że Fenerbahçe wymaga od ciebie bardzo dużo. Trzeba grać na maksimum i oba zespoły to rozumieją. Być może z tego powodu udało nam się dojść do finału w poprzednim sezonie. Teraz czeka nas powtórka tego finału.
– Jestem bardzo zadowolony z tego, co zrobiliśmy w 2018 roku. Z czterech możliwych tytułów sięgnęliśmy po trzy (Euroliga, Liga Endesa, Superpuchar), a w jednym przypadku przegraliśmy finał w ostatniej sekundzie (Puchar Króla). Jednak skupiłbym się na drużynie, która mimo wszystkich problemów z kontuzjami, zawsze była bardzo skoncentrowana i udowadniała, że jest konkurencyjna. Dla mnie jako trenera jest to rzecz, z której najbardziej jestem dumny. Oczywiście z trofeów również.
– Rick Pitino nowym trenerem Panathinaikosu? Życzę mu szczęścia. Każdemu trenerowi trudno jest się przystosować do nowego otoczenia. Nie chodzi o samą zamianę amerykańskiej koszykówki na europejską, ale również o zmianę zawodników, drużyny, politykę klubu, miasto, język… Pitino jest legendą i życzę mu szczęścia, lecz nie wiem, jak się zaadaptuje. W NBA David Blatt, który robił karierę w Europie, doszedł do finału, a to dobrze świadczy o europejskiej koszykówce.
Laso: Ten mecz jest powtórką finału z poprzedniego sezonu
Wypowiedzi szkoleniowca Królewskich
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się