REKLAMA
REKLAMA

Napastnicy nie strzelają goli, pomocnicy nie zdobywają bramek

Najgorsze statystyki od 28 lat
REKLAMA
REKLAMA

Kiedy Real Madryt pozwolił odejść Cristiano i ściągnął Mariano, w klubie poczyniono pewne założenia, które niestety nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. Liczono się z tym, że liczba zdobywanych goli może spaść, więc postanowiono rozłożyć odpowiedzialność na innych graczach pierwszego składu. Benzema i Bale mieli oscylować wokół 20 goli w lidze, na razie jednak mają na koncie kolejno sześć i cztery trafienia. Mariano na krajowym podwórku nie zdobył nawet premierowej bramki, a Marco Asensio, któremu wróżono około dziesięciu goli, na razie ma jednego.

Prawdziwy dramat zaczyna się jednak dopiero, kiedy spojrzymy na linię pomocy. Kroos i Modrić na ten moment nie strzelili ani jednego gola, Isco natomiast, który w zeszłym sezonie zaliczył 10 trafień, dziś ma zaledwie jedno. Bramkarza nie zdołał pokonać również Casemiro, a Lucas i Ceballos mają w dorobku po jednej bramce. Real Madryt po 16 ligowych kolejkach ma na koncie 24 gole, co jest najgorszym wynikiem od 1990 roku i równym temu z sezonu 1993/94. Nie szukając daleko porównania, Barcelona dwukrotnie przewyższa Królewskich pod względem zdobytych bramek. Nawet Atlético może pochwalić się o jednego gola lepszym wynikiem.

Mimo to Królewscy nie zamierzają zimą sprowadzać topowego napastnika, wierząc, że będący już w zespole napastnicy wreszcie dojdą do pełni dyspozycji, a druga linia znacząco podniesie swoje statystyki.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

REKLAMA