Sergio Ramos będzie głównym bohaterem ostatnich dni letniego okna transferowego. Obecnie przebywa on na zgrupowaniu hiszpańskiej kadry. Młody obrońca wciąż wierzy w możliwość przejścia do Realu Madryt w ciągu nadciągających 48 godzin.
- W tym momencie wciąż jestem graczem Sevilli i nie jestem tym faktem zaniepokojony. Teraz skupię się na reprezentacji. Pozostały jeszcze dwa dni na transfery. Wierzę również w obietnicę prezydenta mojego obecnego klubu [Del Nido obiecał pozwolić odejść Ramosowi, jeżeli do klubu napłynie interesująca oferta – dop. red.]. Dopóki nie upłynie ostatnia z 48 godzin, jest nadzieja.
Prezydent klubu z Andaluzji powiedział wczoraj, że Sergio jest jednym z wielu pracowników klubu i pozwoli mu odejść tylko w przypadku, gdy ktoś zdecyduje się zapłacić klauzule (27 mln euro)…w gotówce. – Te wymagania są nie do zaakceptowania. Gdy rozmawiałem miesiąc temu z moim pracodawcą powiedziałem mu, że darzę go wielkim zaufaniem i wierzę w jego słowa (w obietnice). To boli i czuję się urażony po tym, jak powiedział, że jestem jednym z wielu pracowników. Są pewne rzeczy, które dzieją się w klubie. Mam nadzieję na szybkie ich rozwiązanie.
Ramos: Do środy jest jeszcze czas
Sergio urażony, lecz nadal wierzy
REKLAMA
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się