Wygrana River Plate oraz kolejne problemy dyscyplinarne z Dembélé to główne tematy na niedzielnych okładkach najważniejszych dzienników sportowych w Hiszpanii.

„River umawia się z Realem” – MARCA opisuje, że River odrobiło straty i wygrało w dogrywce. Święto bez zarzutu na Bernabéu. Więcej pasji niż piłki. Argentyńczycy obok Królewskich to faworyci do zagrania w finale klubowego mundialu.
Na górze: Courtois i Bale wyzwolicielami; Real Madryt trzyma się ligi po zwycięstwie opartym na cierpieniu i bardzo słabej grze.
Poza tym na dole: Eibar zremisowało 4:4 z Levante; Athletic będzie teraz rozgrywać same finały; kolejny pokaz Luki Dončicia w NBA – 11 punktów z rzędu w końcówce.

„Wygrało River, wygrał Madryt” – AS ocenia, że finał Copa Libertadores był ogromnym spotkaniem, które skończyło się w dogrywce, z perfekcyjną organizacją. Kolumbijczyk Quintero odmienił mecz. Boca kończyła w dziewiątkę, szukając bohaterskiego wyczynu.
Na górze: Real wygrał cudem; parady Courtois sprawiły, że gol Bale'a wystarczył w starciu ze świetną Huescą.
Poza tym na dole: wyniki ligowe; Dembélé znowu tworzy zamieszanie – przyjechał dwie godziny spóźniony na trening, twierdząc, że zaspał; dzisiaj odbędzie się gala dziennika, której motywem przewodnim będzie sport kobiet; Dončić zadziwia – zdobył 11 punktów w ostatnich 3 minutach meczu, co pozwoliło Dallas pokonać Houston.

„Supermistrz” – Mundo Deportivo przekazuje, że po najdłuższym i najbardziej kontrowersyjnym finale koronę Copa Libertadores w Madrycie założyło River Plate. Starcie obyło się bez incydentów, a na boisku było więcej pasji niż futbolu. Boca wyszło na prowadzenie, ale skończyło w dziesiątkę, a zwycięskie gole w dogrywce zdobyli Qunitero i Pity.
Na górze: Messi królem wolnych – ma 19 trafionych bezpośrednich wolnych od 2014 roku, więcej niż jakakolwiek ekipa w wielkich ligach; kolejne potknięcie Dembélé, który pojawił się na treningu z 2-godzinnym spóźnieniem. Poza tym na dole: Real kończył grając w Huesce na czas; Girona przetestuje debiutującego w Athleticu Garitano.

„Dwie strony Dembélé” – Sport stwierdza, że Francuz przeszedł od pokazu geniuszu - w sobotę był bohaterem wielkiego meczu na Cornelli, w którym zdobył piękną bramkę i zasłużył na wszystkie pochwały - do braku dyscypliny - wczoraj przyjechał spóźniony dwie godziny na trening, co jest kolejnym mało profesjonalnym zachowaniem z jego strony.
Na górze: Messi przewodniczył historycznemu triumfowi River na Bernabéu. Na dole: Real cierpiał ostatniej ekipie.
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się