Menu
Banan / marca.com

Łunin bohaterem Leganés mimo swojej skomplikowanej sytuacji

Świetny występ Ukraińca przeciwko Rayo

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Andrij Łunin, który przebywa obecnie na wypożyczeniu w Leganés pokazał we wczorajszym meczu Pucharu Króla przeciwko Rayo swoje największe zalety: pewność siebie, refleks i spokój. Wisienką na torcie był obroniony rzut karny strzelany przez Bebé, po którym ekipa z Vallecas mogła wyrównać stan meczu. Ponadto pod koniec spotkania Ukrainiec popisał się fantastyczną paradą po uderzeniu Sergio Moreno. Wtorkowy występ nie miał nic wspólnego z nieprzekonującym debiutem przeciwko Alavés, gdy Łunin podejmował błędne decyzje i wyglądał na wyraźnie podenerwowanego.

Dalsze koleje losu młodego golkipera wciąż wydają się mimo wszystko skomplikowane. Choć Copa Del Rey pozostaje jego terytorium, niekwestionowane miejsce między słupkami w lidze ma Pichu Cuéllar. Rywalizacja i niewielka liczba minut doprowadziła nawet do tego, że Królewscy poważnie zastanawia się, czy nie ściągnąć zimą Łunina z powrotem. Co prawda w umowie między Leganés i Realem Madryt widnieje zapis obligujący Ogórki do zapłacenia konkretnej kwoty, jeśli Andrij nie zanotuje wystarczającej liczby minut. Nawet to jednak nie jest w stanie w żaden sposób zachwiać pozycją Cuéllara.

Nie oznacza to jednak, że bramkarz jest na Butarque niedoceniany. Przeciwnie – nikt nie wątpił w jego jakość nawet po słabym debiucie. Choć o grę w meczach pucharowych Łunin walczy także z innym bohaterem Leganés, Jonem Anderem Serantesem, to jednak Pellegrino nie ma wątpliwości co do tego, kto w rzeczywistości jest drugim golkiperem. Jeśli zabraknie Cuéllara, między słupki wchodzi Andrij. Wczoraj były zawodnik Zorii Ługańsk udowodnił, że Leganés nie będzie łatwym rywalem w wyścigu po Puchar Króla.

W zeszłym sezonie Los Pepineros zaszli do półfinału, a awanse wyszarpywali w spotkaniach wyjazdowych. Leganés wyeliminował Villarreal na Estadio de la Cerámica oraz Real Madryt na Bernabéu. Do listy dopisać trzeba teraz również Vallecas. Dzięki Łuninowi ekipa z przedmieść stolicy Hiszpanii może dalej marzyć o czymś wielkim. Na Butarque głęboko wierzą w to, że marzenia się spełniają.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!