REKLAMA
REKLAMA

Mariano startuje od zera

Jutro napastnik zagra w końcu od pierwszej minuty
REKLAMA
REKLAMA

Mariano otrzyma swoją szansę przeciwko Melilli, aby zyskać zaufanie w oczach Santiago Solariego, który jeszcze ani razu nie desygnował go do gry od pierwszej minuty. Kontuzja podczas Klasyku, ostatniego meczu za kadencji Lopeteguiego, sprawiła, że napastnik nie mógł zagrać w żadnym z czterech pierwszych spotkań, gdy trenerem Królewskich był już Argentyńczyk. Tuż po spotkaniu na Balaídos i reprezentacyjnej przerwie Mariano wrócił do treningów z drużyną i wszystko wskazywało na to, że uda się z zespołem do Eibaru. Jednak ku zaskoczeniu wielu Solari nie wręczył mu powołania i zrobił to dopiero na mecz z Romą w Rzymie.

Na Stadio Olimpico Mariano otrzymał pierwsze minuty od Solariego, gdy w 77. minucie zmienił Benzemę i pokazał kilka przebłysków, które pokazały, że nie stracił prędkości ani siły, choć przez długi czas pozostawał bez gry. Zamieszanie związane z Isco przyćmiło nieco powrót snajpera, ponieważ ten nie zagrał już w kolejnym spotkaniu, gdy Los Blancos mierzyli się z Valencią na Santiago Bernabéu.

Jutro Mariano stanie przed pierwszą prawdziwą szansą, by pokazać Solariemu do czego zdolny jest przez 90 minut. Ponadto grudniowy kalendarz zmusza argentyńskiego szkoleniowca do dołożenia wszelkich starań, by wszyscy jego zawodnicy utrzymywali meczowy rytm. Po spotkaniu w Pucharze Króla Królewskich czekają mecze z Huescą, CSKA, Rayo Vallecano i wyjazd na Klubowe Mistrzostwa Świata. Sześć spotkań w ciągu jedynie siedemnastu dni.

Ostatnie aktualności

Tydzień debiutów

Pierwsza wizyta Melilli na Bernabéu i pierwszy wyjazd do Hueski

1
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA