REKLAMA
REKLAMA

Solari: Zimowe wzmocnienia? To nie należy do moich kompetencji

Wypowiedzi z konferencji prasowej z trenerem
REKLAMA
REKLAMA

Santiago Solari pojawił się dzisiaj na konferencji prasowej przed pucharowym rewanżem z Melillą. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi trenera Realu Madryt z tego spotkania z dziennikarzami w Valdebebas. Jego zapis tradycyjnie pojawi się na portalu w dniu meczu.

– Insynuacje, że nagrody indywidualne wygrywają tylko gracze Realu Madryt? Nie wiem, co powiedział Simeone. Lubię go i szanuję, także podziwiam, był tak moim trenerem. Co do Luki Modricia, wydaje mi się, że to jego rok. Trzeba skupić się na nim i jego szczęściu. Rozegrał cudowny rok, w którym dał z siebie wszystko dla klubu i kadry. Do tego był to dla niego ten punkt dojrzałości jego kariery. Wszyscy cieszymy się z jego nagrody.

– Trzeba wzmocnić kadrę w zimowym okienku? Nie wiem, jak rozwija się ten temat. To nie należy do moich kompetencji.

– Czy byłem sprawiedliwy wobec Isco? Powtórzę to samo: mamy 24 zawodników w drużynie, plus teraz chłopaków z Castilli na to spotkanie. Wszyscy pracują z chęciami i nadziejami. To wszyscy, łącznie z kibicami, chcemy widzieć na murawie.

– Isco musi pracować ciężej, by znowu być niepodważalnym? Uważam, że mówiłem już o tym. Nie wierzę w niepodważalne statusy. Nie wierzyłem w to też jako zawodnik. Wasza praca to dyskusje na temat grających i niegrających, także trenerów. Każdy jest do podważenia i każdy musi dawać z siebie wszystko.

– Sytuacja Keylora? Potrzebujemy dobrego samopoczucia każdego zawodnika i tego, by użyczali swój talent na rzecz drużyny. Wynik ekipy to zawsze suma tego, co robi każdy z jej członków.

– Sytuacja Bale'a? Gareth jest zaangażowany i ciężko pracuje.

– Sytuacja Llorente po powrocie Casemiro? W piłce nie ma niepodważalnych zawodników. Jasne, że mamy piłkarzy, którzy prezentują wielki poziom przez długi czas i dzięki temu przez 10-12 lat grają w pierwszym składzie. Jasne, że mamy wielkie nazwiska, ale to dotyczy całego sportu na najwyższym poziomie. Nikt nie będzie grać wiecznie w pierwszym składzie, bo nazywa się „X”.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (26)

REKLAMA