Woodgate chciałby zagrać chociaż kilka minut w meczu o Trofeum Santiago Bernabéu, w którym Real zmierzy się z gwiazdami MLS. Jonathan powiedział, że coraz bardziej wraca mu poczucie, iż jest pełnowartościowym zawodnikiem. Zaczyna być pewny swoich umiejętności i koniecznie chce zagrać w najbliższym sparingu.
Środkowy obrońca, chce spełnić swoje marzenie - wybiec w poważnym meczu, w białym trykocie. Jeżeli trener zdecyduje się wpuścić go na parę minut, to poprawi jego morale oraz pewność siebie.
Doktorzy są bardzo zadowoleni z ogromu pracy i wysiłku jaki włożył Woodgate. Widać, że zależy mu na powrocie na europejskie stadiony. Chce pokazać, że nawet tak ciężką kontuzję można przezwyciężyć i wrócić do formy sprzed ponad osiemnastu miesięcy.
- Nie boję się.
Gracz zapewnia, że jest w perfekcyjnej formie treningowej i nie boi się wyjścia na boisko.
- Czuję się dobrze i nic nie przeszkadza mi w grze. Nie boję się i jestem pewny swoich umiejętności. Nie mogę się doczekać okazji do gry - powiedział były zawodnik Leeds i Newcastle.
Te słowa chcieli usłyszeć lekarze i ci wszyscy, którzy pracują dla klubu, od prezydenta po ostatniego pracownika. Woodgate trenuje już z resztą składu Realu, mimo że musi powoli i stopniowo posuwać się w kierunku wyleczenia. Zeszły tydzień był bardzo dobry dla Jona. W środę zostały przeprowadzone testy siłowe oraz sprawnościowe. Piątek przyniósł Anglikowi okazję do uczestniczenia w trwającym 45 minut minimeczu przeciwko Realowi C. Te dwa dni były kluczowe dla gracza. Okazało się, że plan rehabilitacji, któremu poddany był Woodgate dał porządane efekty. Anglik nie miał wakacji, nie wyjechał również na żadne tourneé, lecz został, aby pracować nad swoją formą i przyspieszyć powrót na boisko.
Woodgate marzy o grze w pierwszym składzie
chciałby zagrać w najbliższym sparingu
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się