Były zawodnik Realu Madryt, Rafael van der Vaart, ogłosił zakończenie kariery. Holenderski pomocnik grał ostatnio w Esbjergu, jednak kontuzje nie pozwoliły mu na regularną grę. Na boiskach duńskiej Superligi spędził zaledwie 55 minut.
– Po prostu muszę przestać. Nie jestem tu po to, by przechodzić rehabilitację, lecz po to, by grać – powiedział 109-krotny reprezentant Holandii.
– Chciałem zostać piłkarskim weteranem, ale nie ma o tym mowy. Mogę być wdzięczny za te wszystkie lata, podczas których mogłem grać w piłkę, wszystkim piłkarzom, sztabom i kibicom na takich stadionach jak Amsterdam Arena, Volksparkstadion, White Hart Lane czy Bernabéu. Dobrze je wspominam. To był świetny czas.
– W ciągu tych lat miałem możliwość gry w piłkę z i przeciwko tak wieloma świetnymi zawodnikami, na najpiękniejszych stadionach. Nawet o tym nie marzyłem jako młody chłopak – wyznał były pomocnik Królewskich.
Van der Vaart grał na Santiago Bernabéu w latach 2008–2010. W barwach Los Blancos zanotował 73 występy i strzelił 12 bramek. Popisał się hat-trickiem w potyczce ze Sportingiem Gijón. Kibice mogą pamiętać go przede wszystkim z trafienia przeciwko Sevilli, dzięki któremu Real Madryt dokończył jedną z najbardziej spektakularnych remontad w ostatnich latach.
Van der Vaart kończy karierę
Byłego gracza Królewskich prześladują kontuzje
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się