REKLAMA
REKLAMA

Wciąż w poszukiwaniu skuteczności

Królewscy utrzymują średnią strzałów na mecz
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt wciąż ma poważne problemy ze skutecznością. To właśnie głównie ten problem ostatecznie pogrążył Julena Lopeteguiego – dużo strzałów, mało bramek. I mimo to, że Santiago Solari ma za sobą dwa mecze i dwa zwycięstwa, to liczby pokazują, że nieskuteczność wciąż króluje w Madrycie.

Pod skrzydłami Lopeteguiego po dziesięciu ligowych kolejkach Królewscy mieli średnią 17 strzałów na mecz. To regularne bombardowanie bramki rywala nie przekładało się na wyniki, gdyż Real Madryt nie wygrał nawet połowy z tych spotkań. Dla porównania przyjście Solariego, który co prawda może się pochwalić dwoma czystymi kontami i sześcioma strzelonymi golami, wcale nie poprawiło skuteczności w zespole. W pierwszym meczu z Melillą piłkarze z Santiago Bernabéu pod względem strzałów ponownie zakręcili się wokół swojej dotychczasowej średniej (21). W ligowym spotkaniu z Realem Valladolid sytuacja wyglądała podobnie – w sumie 16 strzałów.

W oczy rzuca się za to fakt, że Solari nie przykłada tak dużej wagi do jak najdłuższego utrzymywania się przy piłce. Ekipa Lopeteguiego po dziesięciu kolejkach miała średnią 64% posiadania piłki na mecz. Pod tym względem u argentyńskiego trenera widoczny jest wyraźny spadek – 60,3% z Melillą i 58,2% z Valladolidem.

Ostatnie aktualności

Sekret Solariego

Postawa trenera spodobała się piłkarzom i zarządowi

18
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA