Chorwacki wymiar sprawiedliwości poinformował dzisiaj, że oddalił zarzut składania fałszywych zeznań, jaki w marcu postawiono Luce Modriciowi. Sąd karny w Zagrzebiu przesłał pismo agencji Reuters, w którym przekazał taką wiadomość bez złożenia żadnych dodatkowych wyjaśnień.
Przypomnijmy, że chodziło o sprawę braci Mamić. Zdravko Mamić, jeden z najważniejszych ludzi w chorwackiej piłce, został zatrzymany w 2015 roku i zmuszony do opuszczenia Dinama, którym kierował. Miał wykorzystywać swoje wpływy z bratem Zoranem, który jest trenerem. Podawano, że ich nielegalny proceder polegał na przykład na tym, że w jednym kontrakcie pieniądze z danej operacji trafiały do zawodnika, ale już w drugiej ukrytej umowie zrzekał się on ich na korzyść braci Mamić. W sumie Chorwaci mieli ukryć z tego tytułu prawie 16 milionów euro.
Modrić zeznał w czerwcu 2017 roku, że w 2004 roku podpisał ze Zdravko umowę, wedle której miał przekazywać działaczowi połowę wpływów z premii transferowych. Problem był taki, że w 2015 roku zawodnik Realu stwierdził, że ten zapis dodano później, gdy grał już w Tottenhamie. Ostatecznie miał wypłacić braciom 7 z 9 milionów euro, jakie dostał za przejście do Anglii. Stąd prokuratura postanowiła przyjrzeć się tej sytuacji i na końcu postawiła zawodnikowi zarzut składania fałszywych zeznań. W Chorwacji grozi za od 6 miesięcy do 5 lat więzienia. Sam Zdravko Mamić został w czerwcu skazany na 6,5 roku więzienia, ale przed usłyszeniem wyroku wyjechał do Bośni.
Lokalne media w temacie Modricia podają, że prokuratura po prostu zadziałała za szybko i wydała osąd zanim dokładnie zbadano i osądzono sprawę Mamicia. Dlatego po wyroku w jego sprawie stwierdzono, że piłkarz nie złamał prawa i nie powinien być za nic ścigany.
Zarzuty prokuratury wobec Modricia oddalone
Piłkarz nie ma już problemów z prawem
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się