Florentino Pérez w czwartek i piątek spotykał się wieczorami na Santiago Bernabéu z delegatami na niedzielne Walne Zgromadzenie. Po pierwszych wypowiedziach zebranych przez OkDiario tym razem słowa prezesa do socios przekazuje AS. Przedstawiamy odpowiednie wypowiedzi na najważniejsze tematy.
Przebudowa Santiago Bernabéu
– Pozostaje nam przyznanie firmom prac i temat finansowania. Szacowany czas przebudowy to 3,5 roku. Będzie ona w pełni kompatybilna z terminarzem sportowym. Pojemność nie wzrośnie, pojawi się tylko 800 nowych miejsc dla niepełnosprawnych. Poza tym pojemność nie wzrośnie, ani miejsca normalne, ani VIP.
– Całkowity koszt ma wynieść 525 milionów euro. 300 milionów przeznaczone zostanie na prace budowlane, 100 milionów na wyposażenie technologiczne, a reszta na wykończenie wnętrza i otoczenia obiektu. Zapowiadane 400 milionów? W 2014 roku, kiedy stworzyliśmy pierwszy plan, faktycznie podaliśmy taką kwotę. Teraz koszty wzrosły z powodu nowej struktury i nowych zadań. Trzeba zburzyć dwie wieże od La Castellany czy poprawić otoczenie urbanistyczne.
– Fundusz IPIC? Uznajemy, że nie mogli zerwać zawartego porozumienia i zaskarżyliśmy to do międzynarodowego sądu w Paryżu. Zmiana nazwy Bernabéu? Nie rozważamy tego. Nie wiem, co będzie za kilka lat i czy coś się wtedy zmieni na przykład z powodu braku szans na rywalizację z klubami, których właściciele to całe państwa. Na razie jednak nie ma takiego planu, bo nasze finanse są na tyle mocne, że tego nie potrzebujemy.
– Kredyt? W planach jest wzięcie kredytu na 25-30 lat ze stałym oprocentowaniem na poziomie 2,5-3%. Rocznie będziemy spłacać od 20 do 24 milionów euro. Dzisiaj kredyty są tanie i mamy warunki, by samodzielnie to sfinansować. Rocznie będzie to kosztować nas 3-3,5% budżetu na poprzedni sezon. Za duże zadłużenie? Mamy kapitał własny w wysokości 500 milionów euro, ale klub wyceniany jest na 4 miliardy euro. Mieliśmy zapytanie o możliwość kupienia Realu Madryt i ci inwestorzy proponowali ponad 4 miliardy euro. Po przebudowie stadionu musieliby zaoferować 8 miliardów.
– Na stadionie nie będzie ostatecznie galerii handlowej ani hotelu, ale będziemy zarabiać na nim 150 milionów euro rocznie. Z tych pieniędzy będziemy spłacać kredyt, opłacać sekcję koszykarską i Valdebebas, znajdzie się też coś na transfery... Wszystko. Środki pozyskamy z wynajmu wolnych przestrzeni. Będziemy mieć do takiej dyspozycji 23 tysiące metrów kwadratowych, a to najlepsza strefa komercyjna w mieście. Niektórzy pytają czemu nie przenosimy w całości biur do Valdebebas, ale biznes w Madrycie kręci się w tym miejscu.
– Bernabéu stanie się tylko centrum komercyjnym dla turystów i ważnych osobistości? Możesz zagłosować w niedzielę na nie. Myślę jednak, że przy tych planach mam wsparcie was wszystkich. To nie będzie galeria handlowa, a stadion dla socios i rodzin.
Cristiano
– Klauzule nie są od tego, by ktoś je wpłacił. Jeśli trzeba podejść do sprzedaży, negocjujemy warunki. Nie chcieliśmy go stracić, ale on chciał odejść z powodów osobistych i uznaliśmy, że po tym wszystkim dobrym, co tu zrobił, powinniśmy otworzyć mu te drzwi. Uzyskaliśmy za niego tyle, ile mogliśmy.
Finały Ligi Mistrzów
– Zwrócone bilety przez klub? Każdy, kto poprosił o bilet, otrzymał go, ale niektórzy ich nie odebrali i musieliśmy je zwrócić. Kijów? To była tragedia. Brakowało hoteli i lotów. UEFA bawi się w politykę, wybierając do organizacji finałów kraje, które nie są do tego zdolne.
Neymar
– Nie wspominajcie o nim, bo jego prezes się złości.
Podwyżka cen karnetów
– Kiedyś one były w 20% częścią budżetu, teraz tylko w 6,6%. Nie możemy całe życie trzymać jednych cen.
Mecze ligowe w Stanach Zjednoczonych
– Jestem całkowicie przeciwny temu pomysłowi.
Pérez: Nie wspominajcie o Neymarze, bo jego prezes się złości
Kolejne wypowiedzi prezesa ze spotkania z delegatami
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się