Luka Modrić doszedł do porozumienia z fiskusem w sprawie oszustw podatkowych z lat 2013 i 2014. El Mundo informuje, że częścią porozumienia jest między innymi zapis o skazaniu piłkarza na 8 miesięcy więzienia.
Przypomnijmy, że jak ustalono, pomocnik Królewskich we wspomnianych latach oszukał państwo na odpowiednio 290 990 i 579 738 euro, przepuszczając wpływy z tytułu praw do wizerunku przez luksemburską spółkę, którą nazwał imieniem swojego syna i którą kierowała jego żona. Chorwat przyznał się do zarzucanych mu czynów i od razu na początku śledztwa oddał fiskusowi całą kwotę. Teraz zamknięto postępowanie, skazując go na 8 miesięcy więzienia, do którego nie będzie musiał iść, gdyż jest to jego pierwszy taki wyrok, oraz grzywnę w wysokości 40% ukradzionej kwoty, czyli 348 291 euro. Dodatkowo piłkarz może anulować w papierach zapis o więzieniu, wpłacając 250 euro za każdy taki dzień. W jego przypadku taka wpłata sięgnie 60 tysięcy euro. Podobną możliwość miało i skorzystało z niej wielu innych zawodników.
To jednak nie koniec kłopotów Modricia. Teraz fiskus zajął się jego podatkami z 2012 roku, gdy w Madrycie pomocnik przebywał nieco ponad 4 miesiące. Hiszpanie twierdzą, że wpływy za tamten cały rok powinien opodatkować u nich, nawet jeśli formalnie był wtedy rezydentem Anglii. Zdaniem fiskusa pomocnik powinien był wtedy oddać mu 1 262 832,22 euro. Chorwat przelał już tę kwotę na jego konto w dobrej wierze. Urzędnicy stwierdzają, że piłkarz nie popełnił tu świadomego przestępstwa i rozpatrują sprawę na drodze administracyjnej, a nie karnej jak we wcześniejszym przypadku, co wiąże się z ryzykiem wyroku zawierającego karę więzienia. Zawodnik zapowiada walkę, bo nie rozumie nawet podstaw tego postępowania.
Modrić zamknął sprawę podatków z lat 2013 i 2014
Chorwat zapłaci w tym przypadku w sumie ponad milion euro
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się