Jedną z najszerzej omawianych sytuacji z wczorajszego meczu reprezentacji Hiszpanii z Anglią na Wembley były gwizdy, jakie od angielskich kibiców otrzymał Sergio Ramos. Wynikały one oczywiście z akcji podczas finału Ligi Mistrzów, gdy po starciu z kapitanem Realu Madryt Mohamed Salah upadł na murawę i musiał opuścić boisko. W obronę legendę Królewskich wziął Trent Alexander-Arnold, wychowanek Liverpoolu i reprezentant Anglii, który wczorajsze spotkanie oglądał z ławki rezerwowych.
– Każdy ma swój sposób na wygrywanie, a on pokazał w ciągu ostatnich 10 lat, że jest zwycięzcą. Tak jak jego zespół. Wygranie Ligi Mistrzów trzy razy z rzędu wymaga trochę pracy.
– Sergio Ramos to prawdopodobnie najlepszy środkowy obrońca na świecie od jakiegoś czasu. Nawet jeśli w maju był wrogiem, wciąż musisz szanować go jako zawodnika.
– Czuję, że mam szczęście. Kiedy dorastasz, masz marzenia o byciu piłkarzem, może nawet dla klubu, któremu kibicujesz. Żyję tym marzeniem – powiedział 19-latek, który zadebiutował w Premier League w grudniu 2016 roku.
Alexander-Arnold: Nawet jeśli Ramos był wrogiem, musisz go szanować
Obrońca Liverpoolu po meczu reprezentacji
REKLAMA
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się