Vinícius rozegrał dzisiaj znakomity mecz w barwach Castilli, strzelając dwie bramki, które w ostatecznym rozrachunku zapewniły Królewskim remis w starciu z rezerwami Atlético. Brazylijczyk był bardzo aktywny i piłkarze Rojiblancos nie potrafili sobie z nim poradzić. Z tego powodu często uciekali się do faulowania. Aż dziewięć razy młody zawodnik był powstrzymywany nieprzepisowo. Jednak największe emocje wzbudziło zachowanie kapitana zespołu Atlético B – Tachiego. W 82. minucie sfaulował Viníciusa, a następnie, leżąc na ziemi, ugryzł piłkarza Królewskich w głowę.
W następstwie żenującego zachowania Tachiego wywiązała się przepychanka z udziałem wielu zawodników. Sędzia, mimo że znajdował się tuż przy całym wydarzeniu, podjął decyzję o ukaraniu zarówno Tachiego, jak i Viníciusa. Trudno się zgodzić z decyzją arbitra… Kapitan Atlético natomiast nie dał najlepszego przykładu swoją postawą.
Na szczęście Viníciusowi nic się nie stało i kontynuował grę. On dzisiaj nie ma sobie nic do zarzucenia, ponieważ wykonał bardzo dobrą pracę. Dublet był dla niego tym ważniejszy, że na trybunach pojawił się Julen Lopetegui, który uważnie obserwował Brazylijczyka. Takimi właśnie występami młody piłkarz może sobie otworzyć drogę do pierwszej drużyny.
Kapitan rezerw Atlético… ugryzł Viníciusa w głowę
Żenujące zachowanie gracza Rojiblancos
REKLAMA
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się