Florentino Pérez do końca miał szukać możliwości na dokonanie ważnego transferu. El Confidencial podaje, że Królewscy poza sprowadzeniem Mariano skupili wysiłki na obronie, gdzie wybrańcem miał być Lucas Hernández, brat Theo. Francuz jednak odrzucił propozycję Realu Madryt.
Atlético w trakcie mundialu ogłosił przedłużenie kontraktu defensora do 2024 roku. Królewscy uznali, że 22-latek to perfekcyjna opcja do wzmocnienia defensywy, bo może grać nie tylko na lewej stronie obrony, ale także jako stoper. Real miał poinformować zawodnika, że jest gotowy wpłacić jego 80-milionową klauzulę zapisaną w nowej umowie, ale sam piłkarz odrzucił tę propozycję. Lucas ma być w pełni skupiony na grze u Simeone, u którego wydaje się, że wywalczył podstawowy skład, a przede wszystkim zaufanie trenera.
Lopetegui prosił działaczy o stopera, bo miał wątpliwości co do Vallejo. Ostatecznie Hiszpan zostaje w zespole, chociaż zdecydowanie jako czwarty środkowy obrońca. Trenerom teraz pozostaje mieć nadzieję, że po wyleczeniu kolejnej kontuzji 21-latek będzie wartościowym członkiem kadry.
Real był gotowy wpłacić klauzulę Lucasa Hernándeza?
El Confidencial o próbie, jaką podjęli Królewscy
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się