REKLAMA
REKLAMA

Kapitanowie z żelaza

Niezależnie, kto wygra, puchar podniesie stoper
REKLAMA
REKLAMA

Nie jest łatwo być kapitanem drużyny ze światowego topu. Poza noszeniem opaski na boisku, musisz załatwiać całą masę innych spraw w szatni, gabinetach działaczy czy nawet, jeśli zostajesz mistrzem, przy fontannach. Gabi, czyli poprzedni kapitan Atlético, prosił niegdyś swojego poprzednika, Antonio Lópeza, by doradził mu, jak wspiąć się na pomnik Neptuna i jak zawiązać na nim szalik. Dziś w w Tallinnie jako kapitan debiutuje Diego Godín. Po drugiej stronie zaś znajdować się będzie Sergio Ramos, który doświadczony jest już i w kapitanowaniu, i w zdobywaniu tytułów.

Co prawda Godín już wcześniej był jednym z kapitanów, ale dopiero teraz, po odejściu Gabiego, będzie pierwszym z nich. Jego zastępcami będą zaś kolejno Koke, Griezmann i Juanfran. Zaskakiwać może szczególnie wysoka pozycja Francuza, ponieważ zaburza ona prawo stażu w drużynie, którego do tej pory z pełną konsekwencją przestrzegał Diego Simeone.

Godín do meczu o Superpuchar Europy podejdzie po tym, jak mocno o jego usługi zabiegał Manchester United oraz – nieco mniej intensywnie – Juventus. Zainteresowanych przyciągała jego stale spadająca klauzula (obecnie 20 milionów euro), ale jeszcze bardziej po prostu jego świetna gra. Diego koniec końców zostaje jednak w Atlético, ale klub mimo wszystko musiał zaoferować stoperowi kontrakt, w którym zarobki nieco zbliżyłyby się do tych proponowanych przez Czerwone Diabły.

W Realu Madryt swoją władzę umacnia niezmiennie Sergi Ramos. Za jego kapitanowania Królewscy przeżywają złoty wiek. Do tego stopnia, że jeśli dziś w stolicy Estonii uda się zwyciężyć, w ciągu trzech lat noszenia opaski wzniesie swój dziesiąty puchar. Zasługi Sergio ograniczają się jednak nie tylko do boiska. Nie ma w klubie osoby, która nie szanowałaby jego charakteru i przywiązania do klubu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA