Menu
El Jarek / Onda Cero

Ramos: Ja pierwszy mam rzeczy do poprawy

Wypowiedzi kapitana po meczu z Marokiem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Hiszpanie zremisowali wczoraj z Marokiem i awansowali do fazy pucharowej z pierwszego miejsca w grupie. Po meczu media skrytykowały jednak postawę La Rojy, a do dziennikarzy w strefie mieszanej wyszedł Sergio Ramos. Przedstawiamy wypowiedzi kapitana kadry i Realu Madryt dla rozgłośni radiowych.

– Nie poszło tak dzisiaj na boisku, jak sobie tego życzyliśmy. To był bardzo trudny mecz z reprezentacją, która pomimo odpadnięcia skorzystała z szansy na pokazanie światu, że jest kimś. Od początku grali bez niczego do stracenia, a my musieliśmy być ostrożniejsi, bo oni w każdej akcji szli na maksa. Patrzyliśmy przy tym na wynik drugiego meczu, który wpływał na nasze miejsce. Okoliczności były dosyć dziwne, ale trzeba teraz pozostać spokojnym, bo cel został wypełniony. Rozumiem krytykę ludzi wobec Hiszpanii, która od dawna stosuje pewną filozofię gry i z którą ma pewną jasność na boisku. Dzisiaj tego brakowało, ale cel został wypełniony.

– Ostra samokrytyka? Lubimy być szczerzy i klarowni, nie lubimy czarować ani owijać w bawełnę. Zawsze mierzymy się ze wszystkim, co się dzieje i dzisiaj mamy jedną jasność: to nie jest dobra droga. Takie błędy, jak te w fazie grupowej, w fazie pucharowej odsyłają cię do domu. Uważam jednak, że najgorsze za nami i im szybciej zostawimy to za sobą, tym lepiej. To nie była odpowiednia droga, tym bardziej, że teraz będziemy grać z rywalami, którzy też poradzili sobie w grupach i są w doskonałych formach. Każde potknięcie czy błąd wyrzuci nas z mundialu. Obyśmy znaleźli tą jasność w grze, którą zyskaliśmy dzięki wprowadzonej filozofii i rozegrali z nią te 2-3 mecze z rzędu. Chcemy wrócić do bycia tą kadrą, którą wszyscy się cieszyliśmy.

– Skąd takie błędy w obronie? Uważam, że przede wszystkim były to nasze pomyłki. Kiedy takie błędy w określonych sytuacjach doprowadzają do groźnych sytuacji rywala, to przykuwają większą uwagę. To na pewno posłuży przywołaniu do porządku. Trzeba na to spojrzeć, trzeba to ocenić i wszystko to poprawić. W defensywie wszyscy ze mną na czele musimy być lepsi, musimy prezentować większą pewność i poziom zaufania, by napędzać grupę w ataku, która rozgrywa piłkę. Na tej podstawie musimy wrócić do dobrego działania zespołu i to da nam sukces. Wszyscy musimy dokonać samokrytyki, bo uważam, że na pewno możemy grać lepiej. Ja pierwszy mam rzeczy do poprawy, bo teraz nadchodzą najlepsze mecze z najmocniejszymi rywalami, gdzie nie ma miejsce na błędy i pomyłki.

– Zmiana trenera nie jest tu wymówką. Zawodnicy pozostali ci sami. Trener wystawia swój skład, ale piłkarze są ci sami. Na boisku odpowiedzialność ponoszą ci, którzy grają. Zmiana selekcjonera nie jest wymówką i my z niej nie zamierzamy korzystać. Trzeba spojrzeć na to, że w tych trzech meczach były też świetne fragmenty, ale na końcu o wszystkim decydują te małe detale. To trzeba wzmacniać i poprawiać, by na końcu ludzie widzieli naszą dobrą grę i pozytywny wynik. Na tym mundialu pada dużo goli ze stałych fragmentów i wcale nie są to braki w koncentracji, a po prostu futbol. Tak się dzieje w tej grze. Niemcy w 95. minucie byli poza turniejem i Kroos wolnym wprowadził ich z powrotem na mundial. Tutaj każdy może wygrać z każdym, te mistrzostwa są bardzo trudne. Trzeba szanować każdą reprezentację niezależnie od jej nazwy.

– Rywale tworzą za dużo okazji? To jeden z punktów, na którym zapewne teraz najbardziej się skupimy. My, stoperzy, musimy zmniejszać przestrzenie. Busi, który gra przed nami, powinien znajdować się na końcu bardziej między nami. Trzeba to ocenić i dostosować na przyszłość. Nasi boczni obrońcy zawsze wychodzą bardzo wysoko i przy kontrach rywala faktycznie mocno cierpieliśmy. Wygraliśmy grupę, trzeba być z tego dumnym, ale oczywiście jest wiele rzeczy do poprawy.

– VAR uratował Hiszpanię? VAR ci nie pomaga, VAR mówi prawdę. My zawsze byliśmy za tym systemem. Jest decydujący na tym mundialu, ale on po prostu stwierdza prawdę. Wkurzające jest to, gdy wracasz do domu przez gola ze spalonego czy nieprawidłowego karnego. VAR bardzo tu pomaga. Może zabiera trochę czystości grze przez czas, jaki tracimy na sprawdzenie, ale moim zdaniem to jest warte tej ceny. Możemy stracić czas, gdy chodzi o tak kluczowe akcje.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!