Menu
Leszczu

Tylko remis Brazylii

Marcelo i Casemiro grali od pierwszej minuty

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Kolejna drużyna z Ameryki Południowej i kolejny faworyt zawiódł. Reprezentacja Brazylii zaledwie zremisowałą ze Szwajcarią w swoim pierwszym meczu na Mistrzostwach Świata w Rosji. Ekipa z Europy wcale nie zamurowała się pod swoją bramką, potrafiła grać w piłkę z pięciokrotnym zwycięzcą mundialu. Ostatecznie w Rostowie padł rezultat 1:1 i trudno, by jakakolwiek drużyna czuła się pokrzywdzona.

Brazylia przeważała od początku, ale potrzebowała błysku. Jako pierwszy pokazał go Philippe Coutinho, który zdobył jedną z najładniejszych bramek na tym turnieju. Znakomicie złożył się do uderzenia zza pola karnego i pokonał bezradnego Yanna Sommera. Canarinhos mieli ruszyć po kolejne gole, ale zamiast tego oglądaliśmy… bezradność. Cofnęli się, na coraz więcej pozwalając rywalom. Do końca połowy wytrwali z prowadzeniem, ale nikogo taka gra nie mogła przekonywać.

Szwajcarzy musieli czuć, że z Brazylią w takiej formie wcale nie trzeba przegrać. Szybko udowodnili to na boisku. W 50. minucie po udanej wrzutce Xherdana Shaqiriego piłka trafiła na głowę Stevena Zubera, a ten pokonał Alissona z bliska. Gol wywołał nieco kontrowersji, chwilę przed uderzeniem Szwajcar odepchnął lekko João Mirandę, choć trudno zrozumieć tak dużą pasywność obrońcy Interu Mediolan. Tite zrobił zmiany, wpuścił na boisko Fernandinho i Renato Augusto, ale ich wejścia nie zmieniły obrazu meczu. W samej końcówce Brazylia miała jeszcze dwie niezłe sytuacje, ale Thiago Silva i Miranda nie zdołali pokonać Sommera.

Liderem Canarinhos miał być Neymar, ale zupełnie nie przypominał kogoś, kto mógłby dziś udźwignąć na swoich barkach tak wielką odpowiedzialność. W reprezentacji Brazylii zabrakło indywidualnych popisów, ale też jako drużyna nie potrafili pokazać piłkarskiej mądrości. Bramka dla Helwetów nie była przypadkowa. Marcelo rozegrał cały mecz, był aktywny, ale nie pokazał niczego szczególnego. Długo dobrze w obronie spisywał się też Casemiro, ale w 47. minucie otrzymał żółtą kartkę i po godzinie gry selekcjoner postanowił zdjąć go z boiska.

Brazylia – Szwajcaria 1:1 (1:0)
1:0 Coutinho 20'
1:1 Zuber 50' (asysta: Shaqiri)

Brazylia: Alisson; Danilo, Miranda, Thiago Silva, Marcelo; Paulinho (67' Renato Augusto), Casemiro (60' Fernandinho), Coutinho; Willian, Gabriel Jesus (79' Firmino), Neymar.

Szwajcaria: Sommer; Lichtsteiner (87' Lang), Schär, Akanji, Rodríguez; Behrami (71' Zakaria), Xhaka; Shaqiri, Džemaili, Zuber; Seferović (80' Embolo).

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!