Menu
Kristobal / elconfidencial.com

Juni Calafat – prawa ręka Péreza w Brazylii

Kto stoi za transferami Viníciusa i Rodrygo?

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Niewiele jest rzeczy, które tak zabolały Florentino Péreza, jak widok prezentowanego w koszulce Barcelony Neymara. Aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości, wysłał do Brazylii dwóch swoich ludzi – Óscara Ribota, który wcześniej był szefem prasowym, a teraz jest dyrektorem wykonawczym Best of You, agencji, z którą Real Madryt domknął ostatnio kilka transferów. Prezes Królewskich obiecał sobie, że następny Neymar będzie grał w białej koszulce, nieważne, ile to będzie kosztować. Pokazuje to przy transferach Rodrygo Goesa i Viníciusa Júniora. Za nimi stoi z kolei Juni Califat, pracownik Los Blancos zajmujący się rynkiem międzynarodowym, który wypracował zysk około 30 milionów euro, działając między agencją Ribota i ojcami zawodników.

Real Madryt niedawno oficjalnie ogłosił transfer Rodrygo, kolejnego zawodnika, o którego silnie zabiegała Barcelona i byli już nawet w zaawansowanej fazie negocjacji. Wszystko zmienił jednak telefon José Ángela Sáncheza, który postawił dość zaporowe warunki i zaproponował zarówno zawodnikowi, jak i Santosowi bardzo wysokie kwoty, na które zarząd katalońskiego klubu nie mógł sobie pozwolić. Real Madryt zapłaci 45 milionów euro za transfer tego utalentowanego 17-latka.

Umowa została zamknięta w kwocie 45 milionów euro, z których 80% trafi bezpośrednio do Santosu, a 20% do zawodnika i jego agentów. 20 milionów euro zostanie przelane od razu, natomiast pozostała kwota zostanie spłacona w ratach.

Rodrygo rozegrał 11 spotkań w koszulce Santosu, dziesięciokrotnie odnajdując drogę do siatki rywali. Reprezentował swój kraj w kategoriach U-17 i U-20. Jest również najmłodszym zawodnikiem w historii Santosu, który zagrał w Copa Libertadores i strzelił w tym turnieju gola. Dokonał tego 17 marca tego roku w zwycięstwie 3:1 nad Nacionalem, mając 17 lat, dwa miesiące i sześć dni.

Oczywiście ta sytuacja przypomina operację, którą Real Madryt przeprowadził przed rokiem. Chodzi o sprowadzenie Viníciusa, za którego Królewscy zapłacili również 45 milionów. Oznacza to więc, że dwóch „nowych Neymarów” kosztowało równo 90 milionów euro, a już za rok może dojść do bardzo ciekawego wydarzenia. Vini przejdzie przedsezonowy okres przygotowawczy z Realem Madryt, więc być może zostanie włączony do kadry na kampanię 2018/19. Tę samą drogę ma przejść za rok Rodrygo. Jeśli więc Neymar w tym czy też przyszłym roku ostatecznie wylądowałby na Bernabéu, istnieje szansa, że w szatni spotka dwóch swoich „klonów”.

Za transferami obu młodych gwiazd stoi więc wyżej wspomniany Juni Calafat, zajmujący się scoutingiem dla Królewskich w Brazylii i nie tylko. To z jego polecenia do Madrytu przybyli Ødegaard czy też Lucas Silva. Ten drugi oczywiście nie spełnił oczekiwań, ale co do Norwega, to w stolicy Hiszpanii wciąż uważa się, że przed nim wielka przyszłość. Calafat jest zaś człowiekiem, mającym wiele kontaktów w Brazylii. Prywatnie przyjaźni się z Ronaldo czy Roberto Carlosem. Oczywiście jest też zaufanym człowiekiem Florentino, a współpracując z Ribotem przeszukuje południowoamerykański rynek w poszukiwaniu nowych talentów.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!