Menu
Klatus / marca.com

Dokąd byś się wybrał, Cristiano?

Listą klubów jest bardzo ograniczona

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Przyszłość Cristiano Ronaldo wydaje się być jedną, wielką niewiadomą. Ostatnie dni skłaniają jednak do myślenia, że najbliższe lato może być tym, w którym Portugalczyk pożegna się ze stolicą Hiszpanii. Jeśli CR7 zdecyduje się ostatecznie na opuszczenie Realu Madryt, powinien dokładnie przemyśleć każdy krok, jaki zamierza wykonać. Nie ma na świecie wielu klubów, które mogłyby sprostać jego finansowym wymaganiom. Nie wspominając już o tych, które byłby w stanie podołać pod kątem stricte sportowym.

Pierwszym kierunkiem, który przychodzi do głowy, może być Manchester United. Klub, w którym gwiazda Cristiano rozbłysła na dobre, gdzie zdobył swoją pierwszą Ligę Mistrzów i Złotą Piłkę. Z ekonomicznego punktu widzenia taki ruch wydawałby się opłacalny. Inną sprawą jest jednak przekonanie José Mourinho, by przyjąć pod swój dach piłkarza, który oczekiwałby gry w każdym meczu i wyrażał głębokie niezadowolenie, gdyby przyszło usiąść mu na ławce. A trzeba też pamiętać, że Czerwone Diabły nie są już tym samym klubem co kiedyś i znacznie odstają od najlepszy zespołów w Europie.

W Anglii na sprowadzenie Ronaldo mógłby pozwolić sobie jeszcze tylko Manchester City, który dominuje w Premier League i cały czas aspiruje do tego, by osiągnąć coś w Europie. Ale tu również na przeszkodzie może stanąć osoba trenera. Cristiano nie jest piłkarzem, który pasowałby do filozofii gry Pepa Guardioli, która opiera się na długim wymienianiu piłki, a nie szybkich atakach i szukaniu jak najprostszych sposobów na zdobycie bramki.

Poza granicami Wielkiej Brytanii istnieje tylko jeden klub, który ma dość pieniędzy, by wykupić Cristiano z Realu, a także zagwarantować mu zarobki, które pozwoliłyby wskoczyć na tę samą półkę co Neymar i Messi. Tym klubem jest oczywiście PSG, które w przeszłości wielokrotnie puszczało już oko do Ronaldo. W Paryżu mają pieniądze i ambicje, ale też pewien problem. I to nie mały. Nazywa się Neymar. Trudno wyobrazić sobie, żeby Brazylijczyk i Portugalczyk mogli dzielić jedną szatnię. Nie chodzi nawet o charaktery, ale też o finansowe fair play. Francuzi już teraz stąpają po cienkim lodzie, mając w swoich szeregach Neya i Mbappé. Przyjście CR7 niemal na pewno wiązałoby się ze sprzedażą któregoś z tej dwójki. A trzeba pamiętać, że Królewscy chętnie przyjęliby pod swój dach jednego z nich. Taki scenariusz wydaje się więc być prawdopodobny.

Inne możliwości na Starym Kontynencie? Tylko teoretycznie Bayern Monachium i Juventus. Niemcy mają Roberta Lewandowskiego, ale media od dawna spekulują już o odejściu Polaka, który najchętniej trafiłby właśnie do Realu. Taki ruch otworzyłby drzwi dla Cristiano, ale mało kto potrafi wyobrazić go sobie na niemieckich boiskach. O ewentualnym transferze do Turynu można powiedzieć jeszcze mniej i rozpatrywać go raczej w kategoriach science fiction.

Kierunki pozaeuropejskie wydają się jeszcze mniej realne. Ronaldo mógłby udać się do Chin, gdzie na pewno zostałby ozłocony i stał się najlepiej opłacanym piłkarzem na świecie. W MLS pieniądze są znacznie mniejsze, chociaż środowisko jest o wiele atrakcyjniejsze dla Portugalczyka. Jednak każdy z takich ruchów oznaczałby automatyczne skreślenie się z walki o dwa trofea, które naznaczają całą jego karierę: Liga Mistrzów i Złota Piłka. Na wycieczkę poza Europę jest jeszcze za wcześnie.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!