Menu
Klatus / globoesporte.com, marca.com, as.com

Santos oczekuje dodatkowych pieniędzy za Rodrygo

Brakuje jeszcze kilku szczegółów, by domknąć transfer

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Wczoraj dość niespodziewanie gruchnęła wiadomość o tym, że Królewskim udało się dopiąć transfer Rodrygo Goesa i na dobrą sprawę pozostało już jedynie czekanie na to, aż Królewscy wydadzą oficjalny komunikat. Sytuacja nie jest jednak aż tak różowa, jak mogło wydawać się jeszcze kilka godzin temu. Jak zwykle kością niezgody stały się pieniądze, a dokładnie rzecz ujmując: dodatkowe oczekiwania ze strony Santosu.

MARCA poinformowała, że negocjacje między oboma klubami zakończyły się w ostatni weekend powodzeniem, Królewscy zapłacą za atakującego 45 milionów euro, a porozumienie jest całkowite. Problem polega jednak na tym – jak to często bywa w przypadku młodych zawodników z Brazylii – że klub nie posiada 100% praw do piłkarza. Santos dysponuje 80%, a pozostałe 20% należą do Rodrygo.

17-latek posiada także klauzulę wykupu w wysokości 50 milionów euro, którą Santos próbował w ostatnich dniach podnieść do 100 milionów, by wyciągnąć od zainteresowanych jeszcze więcej pieniędzy. Te działania zakończyły się fiaskiem. Królewscy zaproponowali, że zapłacą za Rodrygo równo 45 milionów, ale to nie do końca odpowiada Santosowi, ponieważ wówczas do ich kieszeni trafiłoby dokładnie 36 milionów, a pozostałe 9 milionów otrzymałby sam piłkarz.

Całą sytuację można jednak rozwiązać na kilka sposobów. Najprawdopodobniej piłkarz sam zrzeknie się kilku milionów, by na konto klubu wpłynęła okrągła suma, dlatego Królewscy zachowują spokój i nie martwią się, że prędzej czy później wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik. Globo Esporte potwierdza dzisiaj, że umowa nie została jeszcze podpisana, ponieważ brakuje kilku szczegółów, które muszą ustalić między sobą Real, Santos i Rodrygo.

Prezes Santosu liczy cały czas na to, że uda mu się wyciągnąć od Królewskich jak największą sumę i zarzeka się, że klauzula piłkarza to 50 milionów euro, więc oczekuje, że na konto klubu wpłynie równo 40 milionów, czyli wspomniane 80%, jakie im przysługuje. „Nie ma porozumienia w sprawie Rodrygo. Otrzymaliśmy kilka propozycji. Każdego dnia media ogłaszają, że transfer jest już domknięty. PSG, Real, Barça… Że wpłacili klauzulę. Muszą zapłacić równo 40 milionów Santosowi, albo nie mamy o czym rozmawiać. To ścieżka, którą obraliśmy. Możecie sobie gadać nawet o miliardzie euro, jeśli macie ochotę”.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!