Menu
Klatus / as.com

Cristiano wraca do gry

Ronaldo wystąpi w jutrzejszym meczu reprezentacji

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Portugalia w końcu doczeka się powrotu swojego kapitana i największej gwiazdy reprezentacji. Mistrzowie Europy rozegrają jutro ostatni sparing przed wylotem na Mistrzostwa Świata w Rosji. Podopieczni Fernando Santosa zmierzą się w Lizbonie z Algierią, którą od pierwszych minut nękać będzie Cristiano Ronaldo, co oznajmił już selekcjoner Portugalczyków. „Cristiano zagra od samego początku. Będziemy starali dalej się rozwijać i wyciągać wnioski z błędów popełnionych w poprzednich meczach. Ważne, żeby drużyna potrafiła sobie radzić, gdy pojawią się jakieś kontuzje”, powiedział podczas konferencji prasowej selekcjoner.

Cristiano dołączył do kolegów z zespołu dopiero w poniedziałek, dziewięć dni po tym, jak Real Madryt pokonał Liverpool i sięgnął po trzecią Ligę Mistrzów z rzędu. Wielu kibiców i dziennikarzy czekało na przyjazd Portugalczyka, ponieważ liczyło na to, że ten stanie przed mikrofonami i oznajmi, co dalej z jego przyszłością. Tuż po zakończeniu finału Ronaldo zapowiedział, że za kilka dni powie, gdzie zamierza grać w przyszłym sezonie. Tymczasem od meczu minął już ponad tydzień, a CR7 wciąż nie złożył jakiejkolwiek deklaracji.

Nic nie wskazuje też na to, by Cristiano miał w najbliższym czasie odnieść się do swojej sytuacji w Realu Madryt. Wczoraj Jorge Mendes spotkał się z przedstawicielami Królewskich, ale rozmowy nie poszły po myśli Portugalczyka, co może oznaczać tylko kolejne dni, które upłyną w kompletnej ciszy. Trudno spodziewać się także, by Ronaldo wypowiedział się na temat swojej klubowej przyszłości, gdy rozpocznie się już mundial.

Fani mogą odnieść wrażenie, że przeżywają déjà vu, ponieważ niemal identyczna sytuacja miała miejsce przed rokiem. Co prawda wówczas Cristiano nie zapowiedział publicznie, że skomentuje swoją sytuację, ale także zachowywał milczenie. Wtedy wszystkie media na całym świecie rozprawiały tygodniami na temat jego odejścia, po tym jak A Bola poinformowała, że właśnie takie są jego intencje. Jednak Portugalczyk najpierw skupiony był na grze w Pucharze Konfederacji, a następnie udał się na wakacje i nikt nie doczekał się żadnej klarownej deklaracji, która wypłynęłaby z jego ust. Tym razem sytuacja może się powtórzyć.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!