Real Madryt cały czas poszukuje odpowiedniej osoby, która zastąpi Zinédine'a Zidane'a. Tydzień temu Francuz zaskoczył wszystkich i zrezygnował ze stanowiska trenera, co stworzyło gigantyczny problem, ponieważ nikt w klubie nie spodziewał się takiej decyzji. Królewscy szybko zakasali rękawy i rozpoczęli poszukiwania nowego szkoleniowca, ale okazuje się to być bardzo skomplikowanym zadaniem, które wydaje się już ciągnąć w nieskończoność.
Z każdym kolejnym dniem lista potencjalnych następców Zizou maleje i maleje. Wielu trenerów czuje strach przed objęciem tak wielkiego klubu i wzięciem na siebie odpowiedzialności za prowadzenie zespołu, który dopiero co zdobył trzecią Ligę Mistrzów z rzędu. Florentino Pérez i spółka praktycznie co chwilę muszą skreślać z listy kolejne nazwiska. Nie inaczej stało się też dzisiaj.
Wiemy już, że w przyszłym sezonie Realu nie obejmie Marcelino García Toral. Trener Valencii był początkowo wymieniany wśród najpoważniejszych kandydatów do wzięcia pod swoje skrzydła zawodników Los Blancos, jednak dzisiaj sam wypisał się z tego grona. „Nie dzwonili do mnie, ale też nigdzie się nie wybieram, ponieważ bardzo dobrze czuję się w Valencii”, powiedział krótko Hiszpan w rozmowie z dziennikarzami telewizji Vinx, czym rozwiał wszelkie wątpliwości.
Marcelino również nie poprowadzi Realu
Trener Valencii zostaje na Mestalli
REKLAMA
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się