Były piłkarz między innymi Realu Madryt i Milanu wziął udział w Corazón Classic Match. Po ostatnim gwizdku został zaczepiony przez dziennikarzy i spytany o kilka rzeczy związanych z obecną sytuacją Królewskich.
– Jestem na etapie poszukiwania klubu. W trenerce jestem od czterech lat. Nie chcę mówić o tym głośno, ani budzić dyskusji, ale oczywiście, że prowadzenie Realu Madryt byłoby wielkim zaszczytem. Mam bardzo dobrą relację z tym klubem i uważam, że teraz najbardziej potrzeba w nim spokoju.
– Chylę czoła przed Zidane'em. Zarówno z racji na to, czego dokonał, jak i z powodu ostatniej decyzji. Tylko najwięksi potrafią zdobyć się na coś takiego. Szkoda, że to już koniec, ale dobre rzeczy nie dzieją się wiecznie. Zizou wiedział, co robi. Trzeba to uszanować i życzyć mu powodzenia.
– Cristiano? Jako madridista chciałbym jego pozostania. To kluczowy gracz, dobrze wygląda fizycznie. Ma wątpliwości, czy kontynuować grę w Madrycie, ale czasami każdy potrzebuje czasu na przemyślenia. Trzeba działać tak, by nie zmienił klubu, ponieważ tacy piłkarze nie rodzą się każdego roku.
– Nowy klub? Miałem parę telefonów, ale to nic wiążącego. Trzeba poczekać, sezon dopiero co się skończył.
– Zawsze wracam tu z przyjemnością, ten klub dokonywał niewiarygodnych rzeczy. Mam tu poczucie, że jestem w domu. Jeszcze lepiej, że mogłem pomóc w szczytnym celu. Największe drużyny muszą myśleć, że każdego roku mogą zdobyć komplet trofeów. To właśnie takie nastawienie sprawia, że kluby stają się wielkie.
Seedorf: Prowadzenie Realu byłoby wielkim zaszczytem
Holender jak zwykle wypowiada się z klasą
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się