Koszykarze Realu Madryt przygotowują się do półfinałowego starcia z Gran Canarią w walce o tytuł mistrza Hiszpanii. W dodatku niedawno sięgnęli po dziesiąty Puchar Europy. Z tego powodu dziennikarze zapytali Pabla Laso, czy rozważa możliwość odejścia z drużyny po sezonie, podobnie jak Zidane. Odpowiedź była stanowcza. „Ja nie jestem Zidane’em. To co on robi… cieszę się, ale bardzo szkoda, że odchodzi, ponieważ jest osobą, która wiele dała klubowi. Ogromnie go szanuję za jego pracę, lecz Zidane jest Zidane’em, a Pablo Laso jest Pablem Laso. Teraz skupiam się jedynie na wygraniu naszego meczu”, powiedział szkoleniowiec koszykarzy.
Hiszpan poinformował również, jak wygląda aktualna sytuacja w kadrze Królewskich. „Ayón nie trenował, ponieważ ma lekko stłuczony mięsień. Jego występ stoi pod znakiem zapytania. Nie będzie Thompkinsa, ale szanuję go. Znacie jego osobistą sytuację (Trey poleciał do Stanów Zjednoczonych, ponieważ zmarła mu matka – przyp. red.) i mamy nadzieję, że szybko się pozbiera i do nas wróci”, dodał Laso.
Szkoleniowiec koszykarzy Realu Madryt scharakteryzował również Gran Canarię. „To prawda, że przyjeżdżają tutaj z wielkimi nadziejami, ale nadzieją nie zdobywa się punktów. Bardzo się rozwinęli jako drużyna, mają za sobą znakomity miesiąc. Do końca walczyli z Valencią i zapracowali na awans do półfinału”. Jeszcze niedawno wydawało się, że to Nietoperze będą rywalami madrytczyków w półfinale, ale Kanaryjczycy sprawili niespodziankę. „I tak będziemy musieli zagrać na maksimum, jeśli chcemy awansować dalej. Byłoby absurdem, gdybyśmy tego nie zrobili, bo naszym rywalem nie jest Valencia”, zakończył Laso.
Laso: Odejście po sezonie? Nie jestem Zidane’em
Wypowiedzi Hiszpana
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się