Sesja zaczęła się z 10-minutowym opóźnieniem. Antonio Mello, człowiek odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne naszych piłkarzy prowadził trening pod okiem Vanderleia Luxemburgo i doktora Luisa Serratosy. Wszyscy piłkarze wpadli na boisko, jednak wiedzieli, że dziś nie będą mieli kontaktu z piłką.
O 9:40 już trenowali. Z grupą normalnie ćwiczyli Jonathan Woodgate i Walter Samuel. Najpierw rozgrzewka, trochę lekkiego biegania. Potem rozciąganie. Aż w końcu nadeszła pora na badania wydolnościowe.
Antonio Mello podzielił grajków na trzy drużyny. Pierwszą stanowili: Beckham, Raúl Bravo, Míchel Salgado, Borja i Gravesen. Druga to takie nazwiska jak: Roberto Carlos, Zidane, Figo, Owen, Guti i Portillo. Skład trzeciej wyglądał następująco: Helguera, Pavón, Mejía, Samuel, Rubén, Ronaldo i Woodgate.
Podczas gdy dwie grupy miały czas na trochę aerobiku, inna biegała. Teixeira, z zegarkiem w ręku, mierzył czasy każdego zawodnika. Całość nadzorował Antonio Mello. I tak na zmianę. Na początek zawodnicy biegali trzy okrążenia, przerwa na aerobik, potem kolejnę dwie rundki, znowu przerwa i na koniec kolejne dwie rundy. 55 minut intensywnej pracy fizycznej dało nieźle w kość zawodnikom Królewskich. Mimo wczesnej godziny treningu w Las Rozas panował spory upał.
Bramkarze mieli lżej. Iker Casillas, Carlos Sánchez i Diego López trenowali pod okiem nowego trenera bramkarzy, pana Pedro Luisa Jaro. Nasi golkiperzy trochę poskakali, porzucali się i porozciągali.
Cały trening bacznie obserwowali Emilio Butragueño i Arrigo Sachi.
Na zdjęciu: Ronaldo liczy na natychmiastowe efekty...
Poranny, niedzielny trening
Woodgate i Samuel trenowali.
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się