REKLAMA
REKLAMA

Liga Mistrzów bez BBC

Cristiano i długo, długo nic
REKLAMA
REKLAMA

Zinédine Zidane zażarcie broni swojego ofensywnego trio. – Cała trójka jest najlepsza, potrafią zrobić różnicę – stwierdził Francuz podczas dnia otwartego dla prasy przed finałem w Kijowie. Fakty pokazują jednak co innego. O ile Champions League to rozgrywki, w których Real Madryt pokazuje swoje prawdziwe oblicze, o tyle w kontekście BBC sprawa wcale nie jest tak oczywista. Benzema Bale i Cristiano w tej edycji rozgrywek ani razu nie spotkali się na murawie. Europa nie widziała ich razem od czasów zeszłorocznego ćwierćfinału z Bayernem na Allianz.

Od tamtego starcia w Monachium 12 kwietnia 2017 roku Karim, Gareth i Cristiano nie grali razem aż do 21 stycznia, gdy Królewscy mierzyli się w lidze z Deportivo. Oprócz decyzji szkoleniowca złożyły się na to także zawieszenie Ronaldo oraz częste kontuzje Benzemy i Bale'a. W ciągu minionych czterech miesięcy Zizou korzystał z BBC łącznie przez 416 minut rozdzielonych na dziewięć ligowych potyczek.

W Champions League pozycję nie do podważenia miał jedynie Cristiano. Z pozostałą dwójką jego kompanów było już znacznie gorzej. Do tego stopnia, że w pierwszym meczu półfinałowym i Karim, i Gareth zaczynali na ławce. W rewanżu z Juventusem Benzema z kolei nawet nie powąchał murawy. By jednak pozostać sprawiedliwym, należy docenić jego rolę w konfrontacji z Bawarczykami na Bernabéu.

Jeśli chodzi o Bale'a, w fazie pucharowej zaliczył zaledwie 99 minut. Przeciwko PSG dwukrotnie rozpoczynał na ławce, w Turynie nie pojawił się na murawie, a w rewanżu z Juventusem był zbyt pasywny. Na tę chwilę Walijczyk wydaje się najsłabszym ogniwem z całego tercetu, choć ostatnimi bramkami w lidze zgłosił akces do wyjściowej jedenastki na finał. Tak czy inaczej, jego osoba zapełni latem w prasie niejedną linijkę.

Ostatnie aktualności

17:1

Doświadczenie kontra głód sukcesu

9
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (13)

REKLAMA