Podczas gdy nieustannie pojawiają się kolejne plotki dotyczące żarliwej chęci zakontraktowania Neymara, dyrekcja i pion sportowy zaczynają pracować nad kształtem kadry na przyszły sezon. Kluczowe decyzje podjęte zostaną oczywiście już po finale w Kijowie, jednak niektóre sprawy wydają się w miarę jasne już teraz.
Jako pewnik można przyjąć to, że część młodych zawodników opuści Santiago Bernabéu w poszukiwaniu większej liczby minut. Wśród nich znajdzie się prawdopodobnie Borja Mayoral, czyli gracz, który chyba w największym stopniu wykorzystywał otrzymywane szanse. W sezonie 2018/19 jego rola jest szykowana dla Raúla de Tomása.
Działacze są przekonani, że powierzenie funkcji czwartego napastnika komuś z cantery jest najlepszym rozwiązaniem. Najpierw trafiło na Mariano, teraz na Borję Mayorala, wkrótce zaś może paść na Raúla De Tomása, który ma nieoceniony wkład w bardzo prawdopodobny awans Rayo Vallecano do Primera División. Atakującym interesowała się już chociażby Valencia, ale na Bernabéu wciąż w niego wierzą. 30 czerwca kończy się zaś jego wypożyczenie.
Każdego lata Real wykonuje wiele operacji z udziałem swoich wychowanków, wypożyczając ich albo sprzedając z opcją odkupu. Federico Valverde z początku miał mocną pozycję w Deportivo, ale potem obniżył loty. Omar Mascarell został odkupiony przez Królewskich, ale najpewniej pozostanie w Niemczech, zwolennikiem jego talentu jest Niko Kovač, który od przyszłego sezonu prowadzić będzie Bayern. Co do Martina Ødegaarda pojawia się wiele wątpliwości. Skończy się raczej na ponownym wypożyczeniu. W Holandii miał przebłyski, ale trudno stwierdzić, by był gotów do gry na najwyższym poziomie.
De Tomás zajmie miejsce Mayorala?
Borja ruszy w świat, De Tomás przeniesie się parę kilometrów dalej
REKLAMA
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się