Kepa Arrizabalaga po meczu z Realem Madryt pojawił się w strefie mieszanej. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi bramkarza Athleticu dla dziennikarzy radiowych.
– Posmak po tym meczu jest słodko-gorzki. Byliśmy blisko zwycięstwa, ale trzeba przyznać, że oni mieli więcej okazji i więcej dobrych szans na zdobycie bramki. W pierwszej połowie stworzyli naprawdę świetne sytuacje, ale my szukaliśmy kontr i jedną z nich wykorzystaliśmy. W drugiej połowie ogólnie było mniej okazji, ale mieliśmy tę swoją poprzeczkę. Broniliśmy nisko, a oni mieli większe posiadanie, ale jesteś na pewno trochę wściekły, gdy tracisz gola na remis w końcówce. Ogólnie odczucia są dobre, a praca ekipy była świetna.
– Wyjątkowy mecz? Jeden z wielu, kolejny. Zawsze chcę pomóc Athletikowi, chociaż czekałem na to spotkanie, bo nigdy tu jeszcze nie zagrałem. Byłem tu z kadrą przy okazji meczu z Włochami, ale nigdy nie grałem tu na murawie. Nie czułem jednak czegoś bardzo wyjątkowego, podszedłem do tego meczu jak do każdego innego i skupiłem się na swojej pracy.
– Presja? Czułem ją przy okazji meczu w pierwszej rundzie i czułem ją dzisiaj, ale staram się od tego odcinać, skupiając się na grze.
– Nie chciałem czekać na transfer do Realu do lata? Na końcu odnowiłem kontrakt z Athletikiem na wiele lat i jestem z tego bardzo zadowolony. Cieszę się, że mogę dalej pomagać ekipie. Transfer do Realu w przyszłości? Mam podpisaną długą umowę z Athletikiem i chcę jak najdłużej pomagać temu zespołowi. Taką podjąłem decyzję i jestem z niej zadowolony.
– Stracony gol? To była końcówka i oni przesunęli do ataku większość zespołu. Do tego gdy masz takie uderzenie idące w tłok, to każde dotknięcie kompletnie zmienia sytuację. Nie wiem, czy był spalony, nie widziałem powtórki, ale chyba ostatecznie wszystko odbyło się tam prawidłowo.
Kepa: Czułem presję przy obu meczach z Realem
Pomeczowe komentarze bramkarza Athleticu
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się