Dimitris Giannakopoulos, właściciel Panathinaikosu, wysłał do różnych dzienników list, raport oraz płytę DVD, w których stara się ujawnić rzekome faworyzowanie przez Euroligę bezpośrednich rywali jego klubu – Fenerbahçe, Olympiakos i Real Madryt. Jednym z zarzutów w kierunku Królewskich jest korzystny terminarz. „Podczas poprzedniego i obecnego sezonu Real Madryt cztery z ośmiu podwójnych kolejek rozegrał w Hiszpanii. W sezonie 2017/18 nie opuścili swojego kraju podczas drugiej, trzeciej i czwartej podwójnej kolejki”, pisze Giannakopoulos.
Tyle jeśli chodzi o Real Madryt. Fenerbahçe i Olympiakos „oberwały” za coś innego. Oba kluby są najlepsze, jeśli chodzi o grę w defensywie. Prezes Panathinaikosu ma na to własne wytłumaczenie. „Z pomocą arbitrów balansują na cienkiej granicy, jak istnieje między tym, co uznaje się za faul, a tym co faulem nie jest. W większości ich meczów istnieje duża różnica między faulami odgwizdanymi dla nich i przeciwko nim”, zapewnił.
Po surowej krytyce dotyczącej sędziowania, Euroliga w poprzednim miesiącu zabroniła Giannakopoulosowi pojawiania się na meczach przez rok (ostatecznie kara została skrócona i ma obowiązywać do końca sezonu). Jednak prezes i tak nie zamierza się dostosowywać i pojawił się na trybunach w derbowym starciu z Olympiakosem. Po decyzji Euroligi Giannakopoulos zagroził przeprowadzeniem referentów wśród socios, pytając o możliwość opuszczenia rozgrywek przez klub. Na tę chwilę jednak ten pomysł jest wstrzymany.
Właściciel Panathinaikosu oskarża Euroligę o faworyzowanie Realu Madryt
Oberwało się też Fenerbahçe i Olympiakosowi
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się