Mniejsze posiadanie piłki. Większa precyzja. To dwie bronie, które Królewscy wykorzystali, by podbić w niedzielę Benito Villamarín. Piłkarze Zizou rozegrali spotkanie, w którym utrzymywali się przy futbolówce przez najmniejszy procent czasu w tym sezonie – 42,96%. Wiedzieli jednak, jak wyważyć drzwi na stadionie Betisu. Los Blancos oddali tylko dziesięć strzałów na bramkę strzeżoną przez Antonio Adána, ale aż połowa z nich wpadła do siatki. Autorami uderzeń było jedynie pięciu graczy – Marco Asensio (dwa strzały i 100% skuteczność), Sergio Ramos (jedno uderzenie, jeden gol, 100% skuteczność), Cristiano Ronaldo (cztery próby, jedna bramka, 25% skuteczności) i Karim Benzema (kilka minut, jeden strzał i 100% skuteczność). Jedynym, któremu nie udało się trafić do siatki, był Gareth Bale, mimo że dwukrotnie próbował zaskoczyć golkipera gospodarzy.
Królewscy rozegrali dotychczas 23 ligowe mecze i w aż 19 z nich mieli wyższe posiadanie piłki od rywali. W starciach z Realem częściej przy futbolówce utrzymywały się tylko takie ekipy jak Real Sociedad (49,49% Los Blancos), FC Barcelona (44,57%), Celta Vigo (49,46%) i w niedzielę Real Betis (42,49%). Na drugim biegunie znajduję za to spotkanie z Levante, gdy drużyna Zizou utrzymywała się przy futbolówce przez 71,75% czasu gry, a ostatecznie wróciła do Madrytu tylko z jednym punktem, mimo że oddała przy tym aż 23 uderzania, w tym 9 celnych. Jeszcze większym fiaskiem zakończyła się potyczka z Villarrealem, gdy posiadanie gry u Królewskich wynosiło 58,13%, a do tego piłkarze w białych koszulkach oddali aż 28 strzałów na bramkę gości, a mimo tego mecz zakończył się wygraną przyjezdnych.
Real wraca do korzeni i czasów, gdy nie potrzebował wymieniać wielu podań, by zapisać na swoim koncie mnóstwo goli. Królewscy nie potrzebują wysokiego posiadania piłki, by zdziałać coś pod bramką rywali, a czasem wydaje się wręcz, że zbyt długie utrzymywanie się przy futbolówce nie jest na rękę zawodnikom z Madrytu, którzy w przeszłości bazowali przede wszystkim na szybkości. Kluczem do sukcesu jest skuteczność i celność przy oddawanych strzałach, co w tym sezonie było jedną z największych bolączek zespołu, który tworzy sobie najwięcej sytuacji w całej lidze. W pierwszej połowie sezonu nic z tego nie wynikało, ale zła karta w końcu się odwróciła i w ostatnich 5 starciach w La Lidze Cristiano i spółka zdobyli 23 bramki.
Metamorfoza Królewskich – mniejsze posiadanie i większa precyzja
Real zdobył 23 bramki w ostatnich 5 ligowych meczach
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się