REKLAMA
REKLAMA

Zabójcza współpraca Marcelo i Asensio

Lewe skrzydło nie pierwszy raz okazuje się kluczowe
REKLAMA
REKLAMA

Marcelo i Asensio. Asensio i Marcelo. Obaj w ciagu 10 magicznych minut w olbrzymim stopniu przyczynili się do triumfu przeciwko PSG. Wejście młodego Hiszpana, który na skrzydle mógł liczyć na rozgrywającego kapitalne zawody zarówno w obronie, jak i ataku Marcelo, kompletnie odmieniło losy spotkania.

Bramka na 3:1 padła po niezwykle przytomnej asyście Asensio i wykończeniu Marcelo. Akcja ta stanowiła wisienkę na torcie, jeśli chodzi o współpracę obu lewonożnych zawodników. Nie był to bowiem jedyny taki przypadek, gdy nić porozumienia między Hiszpanem i Brazylijczykiem przynosi wymierny efekt. Ku zadowoleniu madridismo powoli staje się to czymś powszechnym.

Wystarczy przypomnieć sobie spotkanie na Estadio Mestalla, gdzie wspomniany duet wydatnie pomógł w odniesieniu zwycięstwa na trudnym terenie. Wówczas ostatnie podanie po raz kolejny zaliczył Asensio, a Marcelo trafił do siatki. Tamten gol na 3:1 pozbawił podopiecznych Marcelino ostatnich nadziei na skuteczną remontadę.

Wracając do środowych wydarzeń, duet mańkutów przewrócił do góry nogami poczynania Realu w ofensywie na lewej stronie boiska. Podczas gdy na prawym skrzydle Nacho i Lucas koncentrowali się głównie na powstrzymywaniu szarży Neymara, Asensio i Marcelo zabrali się za rozszarpywanie obrony PSG. Dani Alves miał olbrzymie problemy z powstrzymywaniem zapędów lewego obrońcy i pomocnika Królewskich. Nie zdołał uciąć akcji ani przy trafieniu na 2:1, ani na 3:1.

Zinédine Zidane zdaje sobie sprawę, że Marco Asensio coraz śmielej dobija się do pierwszego składu. Wie też, że jego współpraca na lewym skrzydle z Marcelo jest w stanie rozerwać każdą obronę. Marcelino i Emery mogą to potwierdzić.

Ostatnie aktualności

Cichy bohater

Isco przeciwko PSG wrócił do składu i nie zawiódł

54
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA